Okazuje się, że domo nowej odsłony serii Gears of War (pokazywane na E3 2015) zbiera dość spolaryzowane opinie. Narzeka się na zabawę w ciemności – na ograniczoną widoczność. Nie jest to wina posiadanego ekranu (zastosowanych ustawień). Po prostu developer zamierza postawić na mroczną stylistykę.
Szef studia Coalition, Rod Fergusson tłumaczy, że do serii powinna powrócić pewna tajemniczość. Mamy obawiać się rzeczy, których nie widzimy. Drugie i trzecie przygody Marcusa wytraciły styl widziany w części pierwszej (fani szaroburej stylistyki twierdzą, że sequele postawiły na wybuchy – na wizerunek godny CoD-a). Szarańcza nie potrafiła nas zaskoczyć, wywołać przerażenia.
Źródło: Dualshockers
0 Komentarzy