Pokemon Art Academy - Recenzje

10
Kamil Ś.

Początki Art Academy sięgają zeszłej generacji przenośnych konsol Nintendo, kiedy to na łamach DSi Ware zadebiutowała pierwsza wersja aplikacji. Niewielkich rozmiarów program krok po kroku przedstawiający techniki rysowania szybko stał się na tytle popularny, że kompilacja kilku cyfrowych części wydana została na kartridżu niespełna rok po cyfrowej premierze. W 2012 roku pojawiła się nieco bardziej rozbudowana odsłona na 3DSa, aż w końcu przyszedł czas, aby wszystkie lekcje poświęcić uwielbianej na całym świecie ekipie Pokemonów.

Jak w każdej innej grze z Kieszonkowymi Stworkami, tutaj również nie zabrakło zarysu fabularnego. Nasz mentor — sławny profesor, znawca najróżniejszych gatunków Pokemonów, obiecuje wprowadzić nas w ich fascynujący świat. Wręczając nam kartę trenera, na której nieustannie rejestrowane są nasze postępy w poznawaniu i odtwarzaniu stworków, od razu zachęcając do zabawy. Wzorem klasyków, rozpoczynamy od jednego ze starterów, ale to dopiero rozgrzewka. 

Cały program został podzielony na trzy tryby zabawy:

  • Lessons — główna sekcja, w której z założenia spędzimy najwięcej czasu. Znalazło się tam miejsce dla kilku poziomów trudności, a w sumie przygotowano samouczki związane z całym zestawem stworków. Autorzy krok po kroku uczą nas jak kreślić linie, kolorować i kombinować, aby stworzyć idealną replikę ulubionych bohaterów. To także miejsce, w którym mamy ograniczony dostęp do wszystkich narzędzi plastycznych, twórcy prowadzą nas za rękę wskazując dokładnie kolory oraz przybory, których musimy użyć. W tle zaś widoczne są pomocnicze linie, a wszystko realizujemy krok po kroku, wcześniej patrząc jak ze sprawą radzą sobie profesjonaliści. W sumie kilkadziesiąt przemyślanych i dopracowanych instruktaży z bohaterami wszystkich generacji.
  • Free Paint — tutaj otrzymaliśmy trochę więcej swobody. Wizerunki stworków również wybieramy z co rusz to poszerzającej się galerii (kolejni bohaterowie dochodzą wraz z postępami w Lekcjach, ale nie tylko — część z nich uzyskamy wyłącznie poprzez podłączenie do sieci i sprawdzenie, czy nie czeka tam na nas żaden nowy nabytek), jednak do swojej dyspozycji mamy całą gamę narzędzi plastycznych. I mimo że sam rysunek znajduje się na górnym ekranie, a my możemy także przełączać się na widok w którym porównamy obie grafiki — tę spod naszego dłuta, a także oryginalną, która ma być dla nas wzorem do naśladowania.
  • Quick Sketch — opcja podobna do poprzednika, różniąca się jednak początkowym zestawem stworków, a i paleta narzędzi które mamy udostępnione jest znacznie uboższa. Tutaj jednak możemy liczyć na drobne pomoce ze strony twórców, w tym schemat, z wielkością, na bazie którego bezpiecznie możemy oprzeć nasz rysunek.

Warto również wspomnieć, że wszystkimi naszymi zachowanymi pracami bez większego wysiłku możemy podzielić się w społecznościowej sieci Nintendo — Miiverse, a także przesłać do zaprzyjaźnionych konsolek znajdujących się nieopodal nas. Autorzy pomyśleli również o tak istotnym aspekcie, jak wybór dłoni którą będziemy władać rysikiem. Narzędzi i barw raczej nikomu nie zabraknie, jeżeli tylko wystarczy wam zapału, to czekają na was długie godziny znakomitej rozrywki. To także pierwsza odsłona serii, w której jednokolorowe tła możemy zastąpić jedną z przygotowanych wcześniej grafik.

W czym jednak tkwi moc Pokemon Art Academy? Bez wątpienia dużym atutem jest użycie wizerunku uwielbianych przez wszystkie grupy wiekowe stworków. To jednak nie wszystko — mimo że na systemach mobilnych (iOS, Android) można znaleźć dziesiątki, o ile nie setki, aplikacji bliźniaczo podobnych, żadna z nich nie jest tak wymuskana i dopracowana. Twórcy zadbali o wszystkie aspekty zabawy — począwszy od miłego wprowadzenia, zarys fabularny, przez system nagród, stale dodawanych nowości oraz płynnie rosnący poziom trudności. Całość zaś zamknęli w cieszącej oko i ucho oprawie, która idealnie współgra z banalnie prostym i intuicyjnym interfejsem, z jakim będziemy obcować podczas tamtejszej zabawy.

Pokemon Art Academy jest niewątpliwie dziełem dopracowanym w najdrobniejszych szczegółach. Nie da się jednak ukryć, że cała ta zabawa kierowana jest głównie do... młodszych użytkowników przenośnej konsoli Nintendo. Niezmiernie cieszy fakt, że naukę i rozrywkę udało się połączyć w tak ciekawej oraz rozbudowanej aplikacji, która oprócz prowadzenia nas za rączkę, pozostawia również sporo miejsca dla własnej inwencji. Nie ma na co czekać — chwytajcie stylusy w dłoń i wyruszcie w kolejną przygodę z Kieszonkowymi Stworkami w roli głównej!    

Pokemon Art Academy

Ocena
8
Wasza ocena
10
Oceń grę
O autorze
Kamil Ś.Kamil Ś.
27 0

Gram, z drobnymi przerwami, od zawsze. Niezdrowo wielbię 16-bitowce oraz szeroko pojęte produkcje mobilne — to właśnie im poświęcam w ostatnich latach najwięcej czasu. Na GameDot wyłącznie o Nintendo.

1 Komentarz

maszti 5 lat temu

Nie mogę się doczekac

0 Odpowiedz