Bardzo możliwe, że dożyjemy kolejnego filmu opartego na licencji Nintendo. I jeśli choć trochę krzywicie się na tą myśl... to w sumie dobrze, bo seans Super Mario Bros. (1993) to było piękne pomieszanie klęski z najbardziej pomysłową adaptacją filmową gry w historii. Tam się przecież nic nie trzymało się kupy:
A mimo Nintendo jest obecnie otwarte na pomysł stworzenia ekranizacji Zeldy, Mario i innych licencji firmy. Zdradził to sam Shigeru Miyamoto (twórca największych przebojów Nintendo), który choć początkowo uważał, że gry i filmy nie współpracują ze sobą zbyt dobrze, to teraz oczekuje konkretnych propozycji.
Kto wie, może niebawem to będzie kolejna bardzo dochodowa gałąź działalności Nintendo? Dobry film The Legend of Zelda byłby przecież przebojem w USA. W sumie obejrzałbym to nawet gdyby było tragicznie słabe...
źródło: vg247
0 Komentarzy