Syberia 3 - Recenzje

32
YASIU

Pamiętam jak będąc dzieckiem z wypiekami na twarzy zagrywałem się w pierwszą część Syberii oczekując jednocześnie kontynuacji. Gdy już jednak dotarłem do końca poczułem smutek, że muszę się rozstać z główną bohaterką na dokładnie 13 lat. Bo tyle kazał nam czekać Benoit Sokal na powrót jednej z najbardziej legendarnych przygodówek. Czy mistrz nie wypadł z formy, a kult Kate Walker trwa nadal?

 

Nowy początek...

Coś się kończy coś się zaczyna – owe powiedzenie świetnie kwituje fabułę Syberii 3, bo choć losy Hansa Volarberga znalazły zwieńczenie w dwójce to gra rozpoczyna kompletnie nową przygodę głównej bohaterki,  która po rozstaniu z twórcą automatów i próbie samotnego powrotu zostaje znaleziona ledwo żywa, gdzieś w syberyjskiej głuszy przez znane z ostatnich odsłon plemię Jukoli, uczestniczące w wędrówce strusi.  Walker trafia do lokalnego szpitala przypominającego miejscówkę z typowego horroru. Po wybudzeniu ze śpiączki okazuje się, że specyficzny personel stara się ją za wszelką cenę zatrzymać. Mają powody, albowiem jest ścigana przez prywatnego detektywa, mającego nakaz aresztowania za malwersację oraz dość ciekawą teorię morderstwa.  Kate nie bacząc na grożące niebezpieczeństwo postanawia w ramach wdzięczności za uratowanie życia doprowadzić lud Jukoli do kresu wędrówki migracyjnej strusi nim dopadnie ich tajemnicza armia najemników pragnących ucywilizować owych Nomadów. 

 

 

Mimo, iż opowiedziana historia nie posiada tylu zapadających w pamięć momentów to od razu  idzie wyczuć pióro Sokala oraz cudowny klimat poprzednich części.  

Przy okazji warto odświeżyć sobie pierwszą i drugą odsłonę, bo choć producent wielokrotnie zapewniał, że kontynuacja nie wymaga ich znajomości to mimo wszystko fajnie wiedzieć kim był Volarberg, którego automaty spotykamy na każdym kroku. 

Współczesnym przygodówkom brakuje łamigłówek z prawdziwego zdarzenia. Zagadki dostępne w Syberii są szczęśliwie na odpowiednio wysokim poziomie, dzięki czemu ucieszą wielu weteranów gatunku.  Tradycyjnie prócz zbierania tysiąca śmieci musimy wsłuchiwać się w dialogi, wyciągać wnioski, czy dokładnie analizować istotne dokumenty. 

Robotę ułatwia innowacyjna możliwość podglądu rzeczy w pełnych 360 stopniach. Dodatkowo interakcję z wszelkimi meblami lub przyrządami odbywamy wykonując odpowiednie ruchy myszką. Niestety ostatnia rzecz wyszła dość średnio.

 

Gdzie ten point&click?

Sterowanie to temat, któremu warto poświęcić szczególną uwagę. Jeśli ktoś liczył w wersji komputerowej na tradycyjne „point&click” może pominąć ten akapit, przechodząc dalej, bowiem czegoś takiego zwyczajnie nie uświadczy. Rozumiem – gra wyszła także na konsole, ale dlaczego nie podjęto decyzji o zrobieniu oddzielnego sterowania dla tradycjonalistów? 

 

 

Jako kolejny minus, kłócący się z nowym systemem sterowania zaliczę pracę kamery, która jest po prostu tragiczna. Abstrahując od topornego poruszania podczas przemierzania świata, sporo razy utrudnia ona nam odnalezienie ukrytego przedmiotu lub miejsca. A znajdując się na granicy mapy kamera wielokrotnie dostawała ataku padaczki. 

Testowaną produkcję wykonano używając paroletniego silnika Unity i ten wybór okazał się dość średni.  Nie wiem na ile to wina samego engine, a na ile osób odpowiedzialnych za kwestię techniczną, lecz finalnie optymalizacja została kompletnie skopana.  Bóg szczęśliwie oszczędził mi stresu uruchamiania gry przed wydaniem premierowej łatki, jednak według wielu internetowych opinii pierwotnie nie szło grać. Wszystko cięło się zarówno na konsolach jak i sprzętach wartych po kilka-kilkanaście tysięcy. 

 

 

Sytuację ogarnięto, lecz tylko połowicznie ponieważ płynność dalej pozostawia wiele do życzenia.  Oliwy do ognia dolewa fakt wydania cracka po kilku dniach od debiutu, poprawiającego ogólną płynność o nawet 40%.  Piraci naprawiający błędy profesjonalistów – nie o to chyba chodziło?

Warstwę wizualną wbrew powszechnej opinii zrobiono na dobrym poziomie. Po raz pierwszy w serii zrezygnowano z przestarzałych statycznych teł na rzecz pełnego 3D. Zarówno lokacje jak i postaci wyglądają zacnie, wpasowując się w chłodną atmosferę Syberii. Jedyne do czego idzie się przyczepić to sztuczne animacje twarzy wirtualnych NPC, przypominające nieco pinokia, lecz dzieła BioWare zwanego Andromedą nie pobiją. 

Cechą charakteryzującą ostatnie dwie odsłony, była orkiestrowa, klimatyczna muzyka. Tutaj zdecydowano o podtrzymaniu tradycji dzięki czemu przygrywający dźwięk idealnie wkomponowuje się w syberyjski świat. 

 

 

Przed premierą sporo fanów narzekało na fakt zatrudnienia do roli Kate Walker w polskiej wersji językowej Anny Dereszowskiej zamiast doświadczonej Brygidy Turowskiej. Ostatecznie ich obawy okazały się zbyteczne, gdyż ekipa lokalizacyjna wykonała solidną pracę, a Dereszowską podobnie jak pozostałych aktorów idzie polubić od pierwszego wsłuchania. Na pewno bardziej od przykładowej Anety Zając z So Blonde. 

 

Dostaliśmy to czego chcieliśmy?

Syberia 3 to ciężki do oceny miszmasz. Z jednej strony mamy zachowanego ducha poprzedniczek z drugiej masę bugów, zrypaną optymalizację oraz tragiczne sterowanie jako wisienkę na torcie. Mimo wszystko zaliczę ją do kanonu tych przygodówek, których potrzebowaliśmy od wielu, wielu lat.

Syberia 3

Ocena
8.5
Wasza ocena
brak
Oceń grę
  • Plusy
  • Bardzo dobra opowieść
  • Wymagające myślenia zagadki
  • Wyczuwalny klimat starych części
  • Przekonująca Anna Dereszowska jako Kate Walker
  • Minusy
  • Fatalna praca kamery
  • Sterowanie dostosowane wyłącznie pod pada
  • Tragiczna optymalizacja
O autorze
YASIUYASIU
703 0

3 Komentarze

RazPutin 2 miesiące temu

Ech. Taka recenzja że w końcu nie wiem czy kupować czy nie. :-(

0 Odpowiedz
YASIU 2 miesiące temu

Tak jak jest napisane. Jeśli nie przeszkadza ci fakt, że przy sterowaniu na klawiaturze i myszce gra jest prawie niegrywalna, a na padzie nawet konsolowcy się skarżyli, tragiczna optymalizacja (chociaż tę podobno naprawił ostatni patch 1.1, więc możesz ryzykować) i przede wszystkim kamera, która mi i nie tylko utrudniła znalezienie kilku miejsc to możesz brać, bo po za tymi wadami to nadal stara dobra syberia

0 Odpowiedz
awatar
Ja (gość) 2 miesiące temu

5/10

0 Odpowiedz