Podsumowanie roku 2016. - gry komputerowe - Felieton

53
GeneticsD

Miniony rok oficjalnie możemy uznać za zamknięty. Przyniósł on wiele „bulu” oraz nerwicy związanej z ciągle rosnącymi cenami gier oraz sprzętu do nich przeznaczonego. Pełną parą rzucono w nas również technologią VR oraz minigierkami z myślą o wirtualnej rzeczywistości. Dostaliśmy także wiele wspaniałych gier, ale i kilka zawodów się trafiło. Z pewnością jeżeli myślimy o niespełnionych obietnicach 2016. roku to mamy przed oczami No Man's Sky. W tym artykule jednak nie znajdziecie zestawienia wszystkich wydanych gier wideo, a zajmę się wyłącznie tymi przeznaczonymi na blaszaki. PC MASTER RACE!

 

PC'towcy mają pełne prawo narzekać na tegoroczne zachowanie deweloperów. Praktycznie każda gra multiplatformowa w dniu premiery nie była grywalna na starym, poczciwym komputerze. Złe optymalizacje, spadek klatek to ciągle dotyka. Pojawiło się w wysokobudżetowej Mafii 3, jak i w Batmanie od Telltale Games, który posiadał nieco skromniejszy zasób pieniędzy. Na całe szczęście otrzymaliśmy również kilka ciekawych informacji jak chociażby: zapowiedź fanowskiego dodatku do Gothica 2, bądź oficjalnego dodatku do Age of Empire. Mało tego! W tym roku ukazało się UnReal Worlds, które było tworzone przez 26 lat!

 

Czy PC'ty otrzymują exclusive'y warte uwagi? To zależy już w co lubicie grać.

 

Poniżej zaprezentuję pięć najlepszych oraz najgorszych produkcji, które swoją premierę miały wyłącznie na komputery osobiste.

 

Nie zapomnijcie, że możecie sami wypowiedzieć się na temat wspomnianych produkcji oraz dołożyć coś do zestawienia.

 

Zacznijmy więc od tych najlepszych gier 2016. roku.

 

Najlepsze gry komputerowe 2016. roku

 

5. Tyranny

 

Przez wielu to dzieło studia Obsidian Entertainment nie zasługuje na przebywanie w tak zacnym zestawieniu. W mojej opinii jest to świetny przykład klasycznego RPG, gdzie (w końcu!) możemy stać po złej stronie. W tym świecie jesteśmy prawą ręką istoty zwanej Kyros, która pokonała dobro i zasiadła na tronie. W grze możemy rządzić ludem żelazną pięścią, ale także i sprawiedliwym osądem. Wszystko zależy od nas. Produkcji zarzuca się, że zmusza nas do walki z często powtarzającymi się przeciwnikami, jednakże w mojej opinii tą wadę skutecznie tuszuje świat oraz ciekawi bohaterowie.

 

 

Tym razem w Tyranny twórcy postawili na wielokrotne przejście produkcji. Jest to dość ryzykowny zabieg, gdyż w dzisiejszych czasach, kiedy gier jest mnóstwo ciężko ukończyć jeden produkt jednokrotnie, a co dopiero już więcej razy. Tyranny mocno zyskuje przy kilku podejściach. Na całe szczęście jest krótsze niż Pillars of Eternity, więc cel jest osiągalny.

 

4. Butcher

 

To mało znana produkcja studia Transhuman Design, dzięki której możemy przenieść się w czasie do okresu w branży gier wideo, kiedy to dzieła stawiały poważne wyzwanie graczowi. The Easiest mode i 'hard' Takimi słowami wita nas produkcja i już wiemy, że będzie dobrze. Wcielamy się w cyborga, który ma krótkie, acz treściwe zadanie. Zabić wszystkich na swojej drodze, nie dając się przy tym samemu uśmiercić. Ta pikselowata produkcja wdroży nas w świat pełen brutalności, który mi osobiście przypominał nieco dwuwymiarowego Dooma.

 

 

Gra składa się z dwudziestu etapów, które mogą się dziać w dżungli, podziemiach, czy bliżej nieokreślonych miastach. Każdy z oponentów chce nas uśmiercić, ale nie są oni jedynym wyzwaniem. Na naszej drodze stanie także wiele pułapek, które możemy wykorzystać do własnych celów, ale możemy także paść ich ofiarą. Do tego wszystkiego dochodzą poważni bossowie, będący nie lada wyzwaniem. Tutaj potrzebna jest już odpowiednia taktyka.

 

3. Grim Dawn

 

To sfinansowany za pomocą Kickstartera produkt, będący wytworem Crate Entertainment. Mamy do czynienia z hack'n'slashem, który po raz kolejny wrzuca nas w otchłań złego świata owianego wojną z każdej strony. Niegdyś piękna kraina ludzi Cairn została całkowicie zniszczona przez dwie, ogromne siły, z których jedna żywi się oraz wzmacnia za pomocą ludzkich ciał. Ponura, mroczna fabuła daje jednak ludziom szansę, gdyż zaczynają się w nich budzić nadzwyczajne zdolności, dzięki którym ma się udać odbicie krainy z rąk najeźdźców.

 

 

Grim Dawn korzysta ze znanych mechanik walki, dzięki użyciu silnika z Titan Questa. Wprowadza dodatkowo zniszczenie otoczenia, co może się podobać oraz wiele różnych mechanik uatrakcyjniających rozgrywkę jak np. crafting. Najważniejszą cechą produkcji jest jednak to, że wciąga na wiele godzin nie tylko pod kątem czysto gameplay'owym, ale także i fabularnym.

 

2. Pony Island

 

Nie, nie upadłem na głowę dając tak wysoko Wyspę Kucyków. Nie dajcie się zwieść tytułowi. Nie doświadczycie tutaj kolorowych, ochoczo brykających zwierząt. Ta produkcja to gra w grze. Jako bliżej nieokreślona postać zasiadamy przed ekranem maszyny i odpalamy właściwą rozgrywkę. Zmierzymy się z najgorszym wrogiem jaki mogli sobie twórcy wymyślić, czyli diabłem-programistą. My, jakoże sami nie jesteśmy najgorsi w tej profesji, chcemy szatanowi utrudnić życie i namieszać w kodzie. Nie bójcie się. Nie trzeba znać podstaw C#, aby ukończyć rozgrywkę. Programowanie sprowadza się do dość interesujących łamigłówek/puzzli, a na to już nas stać, prawda?

 

 

Pony Island poraża oryginalnością, ciekawą retro grafiką oraz śmieszną historią, której klonów nie spotkacie nigdzie. Swoją cegiełkę dorzuca oprawa audio, która idealnie komponuje się z danym otoczeniem. Największą bolączką jest jednak długość rozgrywki, która zamyka się w około trzech godzinach. Twórcy na całe szczęście są usprawiedliwieni, bo za tak małe pieniądze jak 20 zł (a teraz jeszcze jest przecena na Steam na 1,64 euro) trudno cokolwiek kupić, a już na pewno nie tak genialny produkt.

 

1. Sid Meier's Civilization 6

 

Już po samej premierze została okrzyknięta najlepszą strategią 2016. roku. Czy będzie to również Wasza ulubiona gra z serii tego nie wiem, ale wśród wielu graczy właśnie taka jest. Zawartością „szóstka” przebiła „piątkę”. Wprowadza znane już nam doświadczenie nabyte po pięciu poprzednich odsłonach serii i dokłada o wiele więcej. Prezentuje świetną, bogatą w detale grafikę, która jest przyjemna oka. Po 6 latach od wydania poprzedniej części, twórcy postanowili usprawnić oraz zmienić wiele rzeczy między innymi system rozwoju miast, prowadzenie wojen, czy wsparcie dla modów.

 

 

Civilization 6 sprawia wrażenie strategii kompletnej, jednakże w premierowej wersji zabrakło tutaj jednego. NACJI POLSKIEJ! Na całe szczęście już ogłoszono DLC, w którym pojawi się Jadwiga wraz z Polanami. Pora na rządy sprawowane husariom!

 

A teraz przejdźmy do mniej chlubnej części branży gier wideo.

 

Najgorsze gry komputerowe 2016. roku

 

5. Phantaruk

 

Zaczynamy od dobrze zapowiadającego się Phantaruka, który swoją monotonią powalił mnie na kolana. Przed premierą wszystko wyglądało co najmniej świetnie, ale w końcu okazało się, że urozmaicone lokacje to rzadkość. Mnóstwo tu powtarzalności, ale gorszy jest chyba fakt, że gra w ogóle nie może pochwalić się odrobiną ładnej grafiki. Lokacje są nijakie, a po drodze napotkamy na atak klonów, czyli tak samo wyglądające NPC'ty.

 

 

Produkcja zapowiadała się naprawdę dobrze, a okazała się miniSomą z miałką fabułą. Od wszechogarniającej nudy ratuje nas ciekawy soundtrack, a w późniejszych etapach koniec gry. Nie jest ona zbyt długa i dobrze, bo wtedy musiałaby znaleźć się oczko wyżej w zestawieniu.

 

P.S.

 

Podczas odsłuchiwania nagrań audio postać nie może ruszyć się z miejsca. Kiedy to ostatnio widzieliśmy? Ponad dekadę temu?

 

4. Mighty No. 9

 

Might No. 9 miała być fantastyczną, zręcznościową grą platformową, która odświeży graczom takie postaci jak Mega Man. I założenie było całkiem trafne, a także osiągalne, jednakże po drodze coś się sknociło. Jest to jeden z przykładów na to, że znane osobistości niekoniecznie zrobią we współpracy arcydzieło. Na Kickstarterze zebrano niecałe 4 miliony dolarów amerykańskich. Jeżeli ktoś z Was spojrzy na faktyczną grę, nie wyceni jej na tyle. Ani nawet na 10% tej kwoty. Rozumiem, że na stronie projektu jasno było napisane, że grafiki nie są screenshotami z gry, ale tutaj ktoś przesadził. Dzieło wygląda słabo, a gra się w to jeszcze gorzej.

 

 

Gra jest nudna do potęgi n-tej, zaaplikowano w niej słabe poziomy i nawet animacje nie są dobrze zoptymalizowane. Jedynym plusem w tym wszystkim byłoby same „zmartwychwstanie” Mega Mana, ale po takiej klapie nie sądzę, żeby ktokolwiek w najbliższym czasie połknął temat. To idealny przykład na to, że crowfunding nie zawsze zmierza w tą stronę, w którą byśmy chcieli.

 

3. Kozacy 3

 

Kiedyś uwielbiałem grać w Kozaków. Dzięki tej produkcji można było liznąć odrobinę husarii. Popatrzeć jak gromią przeciwników i jednocześnie pobawić się w małego taktyka. Produkcja nigdy do wymagających nie należała, jednakże tutaj poziom trudności to śmiech na sali. Przeciwnik kierowany przez sztuczną inteligencję w pewnym momencie przestaje się rozbudowywać, czy werbować kolejnych żołnierzy. Artyleria nadal nie posiada obsługi, a więc jeździ i ładuje się sama.

 

 

A. Ważna rzecz. Chociaż tytuł podaje, że to trzecia odsłona to tak naprawdę jest to tylko i wyłącznie remake „jedynki”. W zwyczajnej grze walka to chaos, z którego nic nie wynika. Każda taktyka tutaj kuleje, nie ma szans na ładne rozstawienie wojsk (oprócz kampanii, tam stoją już rozstawione). Jedynym plusem jest tak naprawdę grafika, która przyciąga wzrok. Budynki są wykonane z należytą pieczołowitością, a wszystko zostało okraszone ciekawym stylem, który przywodzi na myśl stare, dobre czasy.

 

2. Ghostbusters

 

Pogromcy duchów. Eh... To ciężki kawał gry. Za około 200 złotych dostajemy coś, co nie powinno się pojawić nigdy na naszym rynku. Pamiętacie czasy, kiedy każda licencjonowana filmem/książką/komiksem gra była beznadziejna? Ghostbusters to powrót do korzeni. Jak dobrze wiemy w tym roku wyszedł wysokobudżetowy film Ghostbusters, gdzie w głównych rolach zobaczyliśmy kobiety. Mi osobiście film podobał się, ale chyba nie byłbym skory obejrzeć go nigdy więcej. W tym samym dniu świat ujrzało także growe cudo, które okazało się zwykłym skokiem na kasę.

 

 

Nic tu nie gra jak ma. Grafika jak z PS2, monotonna, niczym nie wyróżniająca się rozgrywka, jeszcze gorsze dialogi i fabuła (?). A. No i tak. Gra nie ma nic wspólnego z historią w filmie, więc nie łudźcie się. Poziomy są długie, nudne i bez polotu. Jeżeli ktoś był to w stanie ukończyć to gratuluję. Jesteś masochistą. Audio to jeden i ten sam znany motyw zapętlony nieskończoną ilość razy. Po kilku godzinach obcowania z produkcją, kawałek odcisnął mi się na potylicy i ciągle słyszałem to znajome rzężenie. Najciekawsza rzecz związana z Ghostbusters? Studio odpowiedzialne za wydanie tego pomiotu szatańskiego upadło trzy dni po premierze. Bynajmniej nie przez samą grę, a wcześniejsze długi na bagatela 12 milionów dolarów. Cóż. A więc faktycznie produkt ten miał być szybkim skokiem na kasę, aby podreperować budżet. Szkoda, chociaż teraz to już mi wcale nie jest żal.

 

1. Bus Simulator 16

 

Opus magnum wśród crapów! Jeżeli poprzednia produkcja była jedną z najgorszych crapów, z jakimi przyszło mi się spotkać to wyobraźcie sobie, co działo się tutaj. Rozumiem, że wśród nas są Ci dziwni ludzie, którzy lubią bawić się we wszelkiego rodzaju symulatory. Symulator pociągu, samolotu, ciągnika, koparki, sedesu i czego dusza zapragnie. Bus Simulator 16 to jednak jedna z tych gier, która z zamysłu miała być nudna, ale żeby jeszcze to zepsuć bardziej. Nie wiem, jak to możliwe. Ohydna grafika, nudna rozgrywka, tajemnicza mgła, zza której wyłaniają się obiekty i to sterowanie. Jadąc autobusem w grze masz wrażenie, że prowadzisz kawał sporego kloca z kwadratowymi oponami.

 

 

Najciekawszą rzeczą w grze jest liczenie drobnych, które trzeba wydać pasażerom podczas kupowania biletu. NAPRAWDĘ! Prosta matematyka to najciekawszy element. Co jeszcze? No, czasem drzwi się nie chcą zamknąć, więc musimy w nie uderzyć ręcznie, a czasem mamy do czynienia z pijakami. Ot codzienne życie kierowcy. Nie wiem jak można było to wydać. Zastanawia mnie, jednak kwestia, dlaczego znana firma MAN zgodziła się na własne logo w grze? Toż to obraza!

 

Żegnamy więc 2016. rok, który teraz wydaje swoje ostatnie tchnienia. W branży gier był to rok pełen rozczarowań, ale i także ciekawych projektów. Miejmy nadzieję, że 2017. będzie dla nas nieco łaskawszy pod względem ilości skandalicznie słabych produkcji. Ja osobiście w przyszłym roku liczę na kilka pozycji i nic więcej. Obym się pozytywnie zaskoczył.

 

Dołożylibyście coś do tego zestawienia? A może któraś z gier znalazła się tutaj niesłusznie według Was? 

O autorze
GeneticsDGeneticsD
230 0

5 Komentarzy

Razor 21 dni temu

A Planet Coaster? (Najlepsze gry komputerowe 2016. roku)

0 Odpowiedz
Razor 21 dni temu

No wiesz, wielki powrót "Tycoonów" mógłbyś uwzględnić, ale skoro wybierałeś między PC, a Tyranny to się nie czepiam Xd

1 Odpowiedz
znawca 19 dni temu

Planet Coster będzie w moim zestawieniu ogólnym

0 Odpowiedz
Razor 19 dni temu

A zdradzisz teraz, na którym miejscu XD?

0 Odpowiedz
GeneticsD 21 dni temu

Miało być, ale z racji na kilka denerwujących mnie rzeczy (oraz Tyranny) wypadło poza stawkę.

0 Odpowiedz