Nintendo tworzy biznes oparty na przyjaznym wizerunku, familijności i grach łączących pokolenia. Wraz z nadejściem epoki Internetu firma ma jednak problemy ze zrozumieniem nowego medium i przystosowaniem do niego swoich urządzeń. Z jednej strony jest przygotowanie usług mogących konkurować z tym co ma Sony i Microsoft z drugiej… sami zobaczcie:
Jak widać New Nintendo 3DS nie ma żadnego problemu z uruchamianiem stron porno czego raczej nie spodziewalibyśmy się po takiej „zabawce”.
Rodzice, którzy kupują ten sprzęt swoim dzieciom, z myślą o graniu w Mario i Zeldę pewnie są jeszcze bardziej zaskoczeni… szczerze mówiąc blokowanie tego typu stron powinno być jedną z „wbudowanych” funkcji konsoli od samego początku (Nintendo nie ma przecież problemów z cenzurowanie gier, więc z tym też nie powinno mieć) – choćby dlatego, by móc oprzeć na tym kampanie promocyjne „bezpiecznej konsoli dla młodszych i starszych”. Niestety nikt w Kioto o tym nie pomyślał.
Dziś z tylu urządzeń można wejść na nieodpowiednie treści, że odpowiednio zainteresowane tematem dziecko i tak da sobie z tym radę, jednak nie powinno się mu tego ułatwiać. Przynajmniej takie jest moje zdanie.
0 Komentarzy