Konami z łatką wielkiego tyrana. Personel traktowany jak więźniowe

hraboll - 
0osób uważa ten artykuł za ciekawy
Konami z łatką wielkiego tyrana. Personel traktowany jak więźniowe - gamedot.pl

Niestety źle się dzieje w Konami... Według najnowszych informacji firma nieodpowiednio (jedno z delikatniejszych stwierdzeń) traktuje swoich pracowników. Monitorowanie zachowań (kamery w biurowych korytarzach), ograniczony dostęp do środków komunikacji (Internet, e-mail), wyznaczanie długości przerwy na lunch - spóźnialscy są publicznie piętnowani.

 

Wspomina się też o usuwaniu niepotrzebnych, ale często doświadczonych developerów. Wyznacza się im pracę w ochronie budynków, fabrykach automatów czy firmowych klubach fitness. To sposób na zmuszenie nieefektywnych pracowników do złożenia rezygnacji, dobrowolnego porzucenia stanowiska. W raporcie Nikkei czytamy też o roszadach kadrowych wywołanych przez byłego członka ekipy developerskiej. Wystarczyło polubić jego wpis na Facebooku (radość z kontynuowania kariery w nowym miejscu).

 

Co ciekawe, Konami diametralnie zmieniło swoje podejście do ludzi w 2010 roku. Wtedy firma postawiła nacisk na gaming mobilny/społecznościowy. Koszt produkcji takiego Dragon Collection był mały, a zysk naprawdę duży. Właściciel marek Metal Gear, Silent Hill czy Pro Evolution Soccer zrozumiał, że można osiągnąć sukces – bez konieczności zachowania zdrowych zasad.

 

Źródło: Kotaku

0 osób dodało komentarz
0osób uważa ten artykuł za ciekawy

0 Komentarzy

hrabollhrabollFan gier przygodowych, choć nie boi się próbować rzeczy nowych i nieznanych. Magia pierwszego Turoka sprawiła, że pokochał interaktywną rozrywkę. Graficzne piękno nie jest najważniejsze – nawet największa potwora może wpasować się w gusta hrabolla ;)
Napisz do autora

Dołącz do zespołu Gamedot

Jesteś graczem? Interesujesz się branżą gamingową? Chciałbyś pisać o tym co Cię interesuje?

Dołącz do redakcji gamedot.pl i dowiedz się co możesz zyskać. Prześlij nam próbny tekst i kilka słów o sobie na adres [email protected]