iiyama XUB2792QSU - test monitora - Test

22
Ping_Wu

 

Monitor idealny? To odważne słowa względem konstrukcji japońskiego producenta iiyama. W przekonaniu wielu użytkowników czasy niezaprzeczalnie wysokiej pozycji Japończyków skończyły się wraz z erą ekranów CRT. Niemniej, model XUB2792QSU ma szansę udowodnić, że nie jest to prawda.

Pierwsze wrażenie i ergonomia

Testowany model to monitor o przekątnej ekranu 27 cali, pracujący w natywnej rozdzielczości 1440p. Po rozpieczętowaniu kartonowego więzienia na biurku zagościła zwarta, dopracowana i elegancka bryła monitora. Całość wykonano z matowego, czarnego tworzywa sztucznego o zadowalającej jakości. Wszystkie elementy pasują do siebie idealnie, dlatego nie ma mowy o szparach, trzeszczeniu i innych niegodnościach, na jakie cierpią budżetowe konstrukcje.

iiyama poszła w kierunku całkowitego minimalizmu. Front zdobi cienka ramka, zaś pod ekranem panel wykończono na zwór szczotkowanego aluminium. Fizyczne przyciski funkcyjne znajdują się pod obudową; zostały jasno opisane, plus działają z lekkim kliknięciem. Matrycę natomiast chroni półmatowa powierzchnia, dzięki czemu refleksy zostają ograniczone do absolutnego minimum, bez uszczerbku dla jakości obrazu.

XUB2792QSU posiada wszystko co dusza zapragnie: PIVOT (obrót matrycy o 90°), regulowaną wysokość stopki, regulację konta nachylenia w pionie i poziomie, a także uwzględniono standard VESA – montaż na odpowiednim stelażu. Wszystko działa bez najmniejszego zarzutu. iiyama niezapomniała równocześnie o komplecie wyjść: DVI, HDMI, DisplayPort (2560x1440@70Hz). Na tym nie koniec. Pod ręką mamy jeszcze dwa porty USB 3.0 (lewy bok obudowy), jak również wyjście/wejście audio jack 3.5mm, a także głośniki o mocy 2W na kanał.

Matryca

XUB2792QSU bazuje na matrycy IPS o natywnej rozdzielczości 2560x1440 przy odświeżaniu rzędu 70Hz, i proporcjach obrazu 16:9. iiyama postanowiła jednocześnie postawić na obsługę funkcji AMD FreeSync, co szczególnie graczom pozwoli skorzystać z wysokiego odświeżania podczas rozgrywki. Będąc przy gamingu warto poświęcić chwilę czasowi reakcji matrycy. Deklarowana wartość przez producenta wynosi 5 ms, jednak w zależności od naszej konfiguracji, realnie możemy mówić o czasie 8-16 ms, co jak na matrycę IPS jest znakomitym wynikiem. Profesjonaliści dostrzegą zapewne również delikatny input lag, ale nie przeszkadza on w rozgrywce. Testy przeprowadziliśmy w Titanfall 2 (PC), Crysis (PC), Forza 6 oraz Homefront (XOne). W każdym wypadku monitor zachowywał się wzorowo.

Ogromną zaletą monitora jest jednolitość kolorów, ich nasycenie, jak również poziom odwzorowania: 100% sRGB, 81% AdobeRGB i 78% NTSC. Niestety w tym przypadku piętą achillesową, jest jednolitość podświetlania matrycy – góra i dół widocznie jaśniejsze od środka. Natomiast deklarowana jasność ma mieścić się w granicach 350 cd/m². Nasze testy wykazały 322 cd/m², co i tak daje nam bardzo jasny panel.

Użytkowanie

Opcjami monitora zarządzamy przez przyciski funkcyjne, wywołujące OSD w prawym-dolnym rogu ekranu. Trzeba szybko przebierać w zakładkach, powiem domyślnie już po kilku sekundach bezczynności menu znika. Kontroli podlegają następujące funkcje: obraz (kontrast, jasność, OD, ACR, ECO, redukcja niebieskiego światła), dźwięk (głośność, wycisz, wybór źródła), kolor, regulacje obrazu (ostrość, tryb wyświetlania), język oraz konfiguracja (pozycja menu OSD, czas wygaszenia menu OSD, logo startowe, wyłącznik automatyczny, FreeSync).

Niestety z poziomu OSD brakuje kilku bardziej „zawansowanych” opcji, jako choćby kontroli gammy, choć miejmy również na uwadze, iż produkt nie jest kierowany do profesjonalistów. XUB2792QSU cieszy się natomiast dużą energooszczędnością. Przy maksymalnej jasności mówimy o zużyciu 30 W, zaś po odpowiedniej kalibracji (tryb eko) 21 W. Przy ręcznym ustawieniu parametrów realnym jest osiągnięcie zużycia nawet poniżej 16 W, co jak na ekran 27 cali o rozdzielczości 1440p jest doskonałym wynikiem.

Producent pomyślał o montażu głośników o mocy 2W na kanał. Spokojnie wystarczą do codziennych zastosowań w biurze (YouTube, odrobina muzyki), ale pozostawiają sporo do życzenia jeśli idzie o lepszą zabawę z multimediami lub gaming. Brakuje im zwyczajnie pełniejszego brzmienia i przestrzeni. Z drugiej strony mamy jeszcze wyjście na słuchawki – trudno dostępne, ale grające przejrzyście, bez przenoszenia zbędnych szumów. Dla właścicieli konsol to ogromny atut.

Reasumując iiyama XUB2792QSU posiada kilka drobnym mankamentów, ale ogólnym rozrachunku to znakomity monitor. W całkiem rozsądnej cenie, oscylującej w granicach 1600 zł otrzymujemy matrycę IPS, o przekątnej 27 cali i rozdzielczości 1440p. Ekran sprawdza się zarówno przy codziennych pracach, obróbce grafiki (np. Photoshop, Lightroom), a także elektronicznej rozrywce z odpowiednim przytupem. Producent uwzględnił również pełen komplet okablowania (HDMI, DisplayPort, USB, itd.), co oszczędza dodatkowych zakupów. Jednym słowem produkt wart polecenia.

 

  • Plusy
  • 27 cali + 1440p
  • Odświeżanie 70Hz
  • AMD FreeSync
  • Jakość wykonania
  • Wysoka funkcjonalność
  • Odwzorowanie kolorów
  • Energooszczędny
  • Cena/Jakość
  • Minusy
  • Równomierność podświetlania
  • Brakuje kilku opcji
  • Przeciętne głośniki
O autorze
Ping_WuPing_Wu
30 0

2 Komentarze

awatar
Ryśkuu (gość) 2 lata temu

Potwierdzam słowa autora, kupiliśmy 3 takie do firmy. Pracuje się na nich rewelacyjnie. Rozdzielczość WQHD jest optymalna jak na 27". 4k byłoby przesadą. Wprawdzie jeden z monitorów miał martwy pixel, ale serwis wymienił nam go na drugi dzień (ważne żeby kupować w autoryzowanym sklepie, my kupiliśmy w iiyama-sklep.pl więc nie było problemów). Ogólnie, poza przygodą z pixelem rewelacja!

0 Odpowiedz
Ping_Wu 2 lata temu

Trzy monitory? Szanuję :D Cel czysto "biurowy" czy zastosowanie profesjonalne?

0 Odpowiedz