Yo_Kai Watch - Recenzje

23
Bindy Dijurido

Seria Yo-Kai Watch szczyt swojej popularności osiągnęła w kraju kwitnącej wiśni. Nie dość, że pierwsza część serii w Japonii została wydana w 2013 roku, to na tamtejszym rynku można już kupić jej trzecią część. Po prawie trzech latach (sic!) seria Yo-Kai Watch w końcu trafia na rynek europejski, zlokalizowana w najpopularniejszym języku świata, prosto spod skrzydeł zasłużonych już twórców japońskich rpg.

 

Chciałbym zaznaczyć, iż Yo-Kai Watch NIE SĄ prostą kopią Pokemonów. Być może narażę się fanom tej zasłużonej, wieloletniej serii ale uważam, iż dzieło Level-5 pewne rzeczy robi lepiej, niźli hit od Nintendo. Przede wszystkim świat Yo-Kai Watch (w swoich założeniach infantylny i prosty do potęgi drugiej - fakt) posiada odrębne założenia, historię, fabułę, bohaterów, kończąc na zupełnie innym stylu prowadzenia walki oraz na samych Yo-Kai kończąc.

 

 

W grze wcielamy się w bohatera (bądź bohaterkę) z góry narzuconego przez twórców. Ów bohater jest młodocianym uczniem jednej z japońskich szkół podstawowych, a swój czas wolny spędza na kolekcjonowaniu (a jakże!) owadów razem ze swoimi znajomymi. Pewnego dnia nasz bohater pochłonięty ambicjami poszerzenia swojej kolekcji stawonogów trafia na Yo-Kai'ia - duszka o uroczym imieniu Whisper, który to towarzyszyć będzie mu do końca jego przygody. Whisper z biegem czasu wyjaśnia bohaterowi podstawowe założenia uniwersum, sposób rozgrywki, wszelkie zależności pomiędzy stworkami oraz, co najważniejsze jest jego przewodnikiem po głównej osi fabularnej gry. Do tego posiada specyficzne poczucie humoru i jest wyjątkowo zabawny. Otóż, jak się okazuje, od zarania dziejów ludziom towarzyszą Yo-Kai, czyli tytułowe stworki, które dla zwykłego śmiertelnika są niewidzialne. Stworki te, w zależności od usposobienia mogą pomagać, bądź wprost przeciwnie - przeszkadzać lub nawet przeklinać dane osoby, a naszym głównym celem będzie przywrócenie harmonii pomiędzy Yo-Kai, a ludźmi. Dzięki tytułowemu Yo-Kai Watch, jaki otrzymujemy od zaprzyjaźnionego duszka jesteśmy w stanie spojrzeć przez specjalną lupę wbudowaną w zegarek, która ujawni nam samych zainteresowanych, a następnie w zależności od podjętych akcji porozmawiać, walczyć, bądź też zaprzyjaźnić się z nimi.

 

 

Świat Yo-Kai Watch to dzielnica, w której żyje bohater oraz sąsiadujące z nią poszczególne fragmenty większej metropolii. I tak przyjdzie nam zwiedzać wieś, okolice szkoły głównego bohatera, dworzec centralny, lasy, łąki, wielkie miasto, dzielnicę turystyczną czy plażę. Różnorodność lokacji ma tutaj ogromne znaczenie, ponieważ poszczególne ze stworków zamieszkują tylko daną okolicę. Stworki namierzamy za pomocą radaru wbudowanego w nasz zegarek, który działający trochę na zasadzie wiedźmińskiego medalionu - im bliżej nas znajduje się Yo-Kai, tym mocniej zegarek wibruje, pokazując nam przy okazji rangę stworka.

 

Tak, rangę. Ponieważ tych jest sporo, a każdy z Yo-Kai nie dość, że jest przypisany do określonej rangi, to również przedstawia poszczególną klasę, żywioł, na samej ewolucji stworka kończąc. Ta - jak się domyślacie - potrafi zmienić nie tylko jego charakterystykę ale też jego wygląd, czy usposobienie. Kombinacji i samych stworków jest co nie miara, a sami spędzicie wiele godzin na misji "złap je wszystkie"!

 

 

Sama walka w mojej opinii w bardzo pomysłowy i ciekawy sposób wykorzystuje dotykowy ekran 3DS'a oraz stylus. Wszystkie ataki wykonywane przez stworki są automatyczne, a my, jako ich trener mamy wpływ na to, jaki skład drużyny wystawiamy do walki (a możemy go zmieniać w biegu za pomocą intuicyjnego okręgu na którym umieszczone są stworki), czy też na używanie ataków specjalnych, których to sekwencja jest poprzedzona paroma krótkimi, wciągającymi mini gierkami, które nie pozwalają nudzić się graczowi. Wszystkie walki są stosunkowo dynamiczne i efektowne, a sama rozgrywka tak, jak nie stanowi wyzwania z randomowymi, normalnymi przeciwnikami, tak z poszczególnymi bossami wymaga dynamicznego zarządzania swoją drużyną, jej składem oraz używaniem poszczególnych przedmiotów.

 

W grze, jak to w rasowym jrpg’u występuje wiele sekretów, nawiązań do kultury bliskiego wschodu oraz schowanych lochów do których będziemy mieć dostęp dopiero po uzyskaniu odpowiedniej rangi Yo-Kai. Prócz czyhającego tam na nas obowiązkowego bossa, będziemy mogli się w nich zaopatrzyć w nowe zwierzątka oraz, co najważniejsze w unikalne przedmioty. Standard.

 

 

Graficznie gra Level-5 urzekła mnie swoim dopracowaniem i szczegółowością. Nie dość, że każda lokacja przedstawiona w rzucie izometrycznym (w pełnym 3D) jest odpowiednio dopracowana i bogata w detale, tak same stworki również posiadają swoich odpowiedników w japońskiej kulturze. Jeżeli interesujecie się kulturą kraju kwitnącej wiśni z pewnością znajdziecie weń wiele odwołań. Sam efekt 3D wykorzystany jest w należyty sposób, sprawiając wrażenie przestrzeni wgłęb, jak i również wysuwają bardzo mocno poszczególne modele 3D (zwłaszcza kolekcjonowanych owadów) w naszą stronę. Robi to niesamowite wrażenie.

 

Yo-Kai Watch jest przyjemną, wciągającą grą, która posiada własny styl i pomysł na uniwersum, wydawałoby się zaklepane tylko dla Pokemonów. W mojej opinii jest przede wszystkim bardziej przystępna, wnosi o wiele więcej świeżości w gameplayu, a same pojedynki z bossami potrafią być nie lada wyzwaniem dla naszych szarych komórek, gdzie przez większość walki zmuszeni jesteśmy do improwizacji oraz racjonalnego zarzadzania drużyną. Zdecydowanie polecam zainteresować się tym tytułem.

Yo_Kai Watch

Ocena
8
Wasza ocena
brak
Oceń grę
  • Plusy
  • Angażująca minigierkami i dynamiczna walka
  • Design yo-kai
  • Świeże spojrzenie na utarty przez serię pokemon schemat
  • Walki z bosami
  • Minusy
  • Infantylna do bólu fabuła
O autorze
Bindy DijuridoBindy Dijurido
6 0

2 Komentarze

awatar
MEtal z DuDy (gość) 2 lata temu

ach...3ds no to niedobrze gdyż nie posiadam tego.

0 Odpowiedz
awatar
MEtal z DuDy (gość) 2 lata temu

Dwa razy przez tekst przeleciałem, nagłówek, skriny i za ch.ja nie wiem co trzeba posiadać aby w to zagrać. Jakąś konsole? czy to jest jakiś automat konsolowy typu - jajeczka od Eljektoniki?

0 Odpowiedz