TOP 5 gier o polityce - Felieton

10
Parsec

Czasem nadmiar polityki w polskich mediach sprawia, że chce mi się wymiotować, ale niestety, trzeba z tym żyć. Polityczny rak przeniósł się też na gry komputerowe, ale w znacznie łagodniejszej formie, bo nikt nie próbuje wcisnąć graczowi swojego punktu widzenia, dając multum możliwości, interpretacji, kreowania świata. Zresztą, możecie tego doświadczyć w grach zaprezentowanych w tej liście. Zaczynamy?

 

Democracy

 

Demokracja to chyba jedna z fajniejszych gier, w które grałem. Tutaj stajemy na czele partii politycznej, która jakimś cudem osiągnęła sukces w wyborach. Naszym zadaniem jest nie tylko trzymanie się stołka, ale też wprowadzenie reform, gdyż nasz budżet czasem może nie wytrzymać zmian. Zazwyczaj w grach z serii Democracy pojawia się kilka „państw” do wyboru, a każde z nich charakteryzuje się odmienną sytuacją wewnętrzną lub zewnętrzną. Sporym utrudnieniem są także wypadki losowe – zawsze możemy zginąć w zamachu wywołanym przez frustrata, któremu nie spodobają się na przykład nasze decyzje w kwestii edukacji. Pamiętajcie, socjal to zło i cheat. 

 

Ocena: 4 Korwiny

 

 

Republic: The Revolution

 

O Republice: Rewolucji było głośno już dobrych kilkanaście lat temu. Zimny klimat wprost zza żelaznej kurtyny, państwo policyjne i twardy dyktator Karasow sprawiają, że nasze zadanie polegające na stworzeniu opozycji bywa trudne. Zdobywanie sojuszników w Nowistranie też nie będzie przyjemne – wielu z mieszkańców będzie twardo trzymać się swoich poglądów, przez co prosta agitacja polityczna będzie bardzo ważnym czynnikiem zdobycia poparcia. Jeśli to nam się nie uda, to możemy być prawie pewni, że resztę naszego życia spędzimy za kratkami lub z kulką w głowie.

 

Ocena: 4,5 Leszka-Śmieszka

 

 

Crusader Kings

 

Pod Kingsów można właściwie wrzucić też każdą inną grę od Paradoxu, ale tutaj zabawa przybiera ciekawszy poziom. Nie ma tu polityki typowej dla współczesnego spojrzenia obecnego w dwóch wyżej wymienionych grach. Tu zajmujemy się nie tylko polityką zagraniczną naszej prowincji lub królestwa, a podejmujemy się zadań utrzymania poprawnej polityki dynastycznej, która poprowadzi nas do stworzenia potężnej dynastii. Gra z początku może wydawać się trudna, jednak z czasem da się dobrze rozgrywać partię z zamkniętymi oczyma.

 

Ocena: 5 Mieszków I

 

 

Tropico

 

W porównaniu z Republiką: Rewolucją, Tropico stawia nas po drugiej stronie barykady, gdyż to my w teorii jesteśmy tymi złymi. Gdzieś pośrodku Karaibów czasów zimnej wojny przejmujemy kontrolę nad małą wysepką. Prócz utrzymania się u władzy, wykorzystania pracowników i utrzymywaniu dodatniego przychodu należy utrzymywać dobre relacje zarówno z ZSRR, jak i USA. Momentami, w zależności od numeru gry, Tropico potrafi zrobić się trudne i denerwujące, ale przecież taka jest polityka samozwańczego el presidente.

 

Ocena: 4,75 Fidela Castro

 

 

Papers, Please

 

Słynna już gra indie pozwala nam na doświadczenie na własnej skórze prowadzonej przez Arstotzkę polityki zagranicznej względem sąsiadów. Tu nie tylko stemplujemy paszporty, ale też jesteśmy bezpośrednimi świadkami ludzkich tragedii i notorycznych zmian wprowadzanych w kwestii wiz państwowych. Jednym z istotnych aspektów są też nieciekawe nastroje społeczne, które mogą obalić opresyjny system. Czy pozwolimy na zmiany w Arstotzce? To zależy tylko od nas.

 

Ocena: 5 Costav

 

O autorze
ParsecParsec
332 1
Miłość do gier PC-towych wyssał z mlekiem matki. Amator gier wszelakich, a w szczególności gier ekonomicznych i Guild Wars. Początkujący badacz kultury graczy komputerowych, ale tylko po godzinach i przy dobrym piwie.

1 Komentarz

{=V.S.F=}_Martino 2 lata temu

Tropico <3

1 Odpowiedz