• Strona główna
  • Trzeci zeszyt hotline miami: wildlife - nowy bohater, stare motywy

Trzeci zeszyt Hotline Miami: Wildlife - nowy bohater, stare motywy - Wrażenia

03
GeneticsD

Trzeci miesiąc od premiery pierwszej części komiksu Hotline Miami: Wildlife i otrzymujemy następny już zeszyt wypełniony klimatem lat 80', krwawą masakrą oraz psychodelicznym nastrojem. Twórcy określają tą część swojego dzieła jako intermission no. 1 Different. Niewiele nam to na początku mówi, jednakże po przeczytaniu na pewno zrozumiecie.

 

Słowem wstępu, twórcy odpowiedzialni za historię, czyli Federico Chemello oraz Maurizio Funini wraz z ludźmi odpowiedzialnymi za grafiki, czyli Ludovica Ceregatti i Alberto Massagia, nie zwalniają tempa. Aktualnie kłócę się wewnętrznie w sobie, gdyż do tej pory pierwszy zeszyt był według mnie najlepszym. Dziś nie potrafię się zdecydować, gdyż trójka może wskoczyć na to miejsce.

 

 

Jedno jest pewne. Dennatio Games stworzyło uniwersum, które przedziera się przez kolejne grube warstwy popkultury. Czy to dobrze? Według mnie tak, gdyż często brakuje mi tej szalonej wersji życia, okraszonej klimatem, którego nie mogłem nigdy doświadczyć.

 

Przejdźmy jednak do samego komiksu.

 

Pierwszą rzeczą, która rzuca się nam w oczy jest oczywiście okładka. Już po pierwszym spojrzeniu na nią możemy powiedzieć, że będzie gorąco oraz poznamy historię nowego bohatera. Dlaczego tak uważam? Poprzednio nasz protagonista pojawiał się w upiornej masce królika. Tym razem przedstawia się nam mężczyzna w masce kruka (albo może to wrona, nie wiem, nigdy nie byłem zbyt dobry w odróżnianiu gatunków ptaków). Warto również zauważyć, iż wraz ze zmianą maski, zmienił się również sposób przedstawienia poszczególnych scen komiksu. Teraz kolory są o wiele ciemniejsze. Nawet aranżacja samych grafik się zmienia. Warto dla porównania więc przejrzeć na szybko, bez czytania, zeszyty poprzednie i ten. Dostrzeżecie jak bardzo twórcy zmieniają swoją oprawę graficzną ze względu na rodzaj (i sam kolor) maski. Jeżeli nadal tego nie widzicie to dostrzeżcie czarne obramowanie grafik w nowej historii oraz jego brak we wcześniejszych odsłonach.

 

W tym zeszycie poznajemy Mike'a, właściciela małego sklepu. Podobnie jak inni ludzie w jego otoczeniu, ma negatywny stosunek do pałętających się po ulicach rosyjskich mafiozów. Jego działanie zostaje wkrótce zauważone przez „nich”, czyli organizację pseudopatriotyczną, która na własną rękę zwalcza terrorryzm, dzięki terrorryzmowi. W całej historii Mike również wspomina o nocnych telefonach (Nightcall!) także możemy być pewni, że nie zaczął on po prostu naśladować poczynań innych zamaskowanych, a został wybrany.

 

 

Więcej o samej fabule nie ma sensu pisać, gdyż lepiej jeżeli sami przeczytacie ten 39-stronicowy zeszyt. Wspomnę tylko, że rozwiązanie wątku na jego końcu jest świetne i daje mocne wyjście dla następnej części historii.

 

Ciekawy jestem, czy w końcu losy przedstawionych bohaterów splotą się ze sobą, czy raczej będziemy otrzymywać po dwa zeszyty różnych historii. Do końca komiksu zostało jeszcze sporo czasu, jednakże już teraz całość ciekawi niewyobrażalnie.

 

Ten zeszyt poruszył mnie mocno, a do tego był zrobiony w taki sposób jaki tego chciałem. Pierwszy był mocno klimatyczny. Czuć było w powietrzu klimat z pierwszej części gry. Natomiast drugi zeszyt posiadał akcję za akcją, co nie jest najlepszym rozwiązaniem według mnie. Tutaj idealnie wyważono ilość dialogów, sytuacji spokojniejszych, które są przeplatane mocnymi akcentami w postaci masowych morderstw. Świetna robota!

 

Czekamy zatem na kolejny zeszyt, który ukaże się już na początku października. Kto wie, co się stanie. Ja z miłą chęcią zobaczyłbym wprowadzenie jeszcze jednej postaci do historii tak by później sprawnie połączyć ich wątki w ostatnich elementach składowych komiksu.

 

 

Może moje „widzimisię” będzie niepopularne, ale chciałbym ujrzeć kobietę w roli zamaskowanej morderczyni. (FEMINIZM!) Dotąd raczej mężczyźni dominowali w tym klimacie, ale co powiecie na wprowadzenie mścicielki w masce zwierzęcia? (Buuu... Koniec męskiego świata! Buuu...) Zostawiam Was z tym przemyśleniem. Jeżeli interesuje Was uniwersum Hotline Miami, dajcie znać. A może podobnie jak ja czytacie komiks i zaznaczacie sobie w kalendarzu daty kolejnych premier? Podzielcie się swoją opinią o HLM:W.  

O autorze
GeneticsDGeneticsD
230 0

0 Komentarzy