Fotele mogą kojarzyć się z czymś drogim, i po części tak właśnie jest bo do 1000zł ciężko o coś przyzwoitego w tej materii. Za sprawą firmy Domator24 mieliśmy okazję przetestować diaboliczne siedzisko X-Eye, które po wyjątkowo restrykcyjnych testach uświadomiło nas, że ciężko o coś lepszego w tej cenie.
Pierwsze wrażenie
Już przy pierwszym kontakcie kurier miał spore problemy, żeby przytachać Diablo X-Eye do naszego biura - uff. Po kilku długich minutach udało mi się rozpakować jego zawartość. Instrukcja jest czytelna i zrozumiała, więc nie mieliśmy większych problemów z jego złożeniem. Testowany przeze mnie model przyjechał w kolorze czerwonym w ofercie producenta jest w aż 6 wariantów kolorystycznych! Ba jest nawet różowy!!! Możecie je sprawdzić na oficjalnej stronie DiabloChairs. Efekt finalny po złożeniu całości wygląda świetnie.
Specyfikacja:
- Kolor: 6 wariantów kolorystycznych
- Materiał: skóra syntetyczna
- Model: Diablo X-Eye
Wymiary:
- Waga (z opakowaniem): 19 kg
- Wysokość całkowita: 128-138 cm
- Wysokość oparcia: 82 cm
- Wysokość siedziska: 53-63 cm
- Wymiary siedziska: 53 cm x 53 cm
Design
X-Eye ma bardzo agresywną stylistykę, wygląda jak fotelowe wcielenie samego lorda piekieł. Dominuje czerwień, czerń i biel. Największe wrażenie robi logotyp, który popmuje nas do lepsej dyspozycji (bo on paczy).
Budowa i jakość materiałów
Zacznijmy od najważniejszego czyli jakości wykonania fotela. Domator24.com zdecydowanie stawia na zadowolenie klienta serwując atrakcyjny wygląd, wielki komfort oraz kunszt wykonania. Chromowana rama, kauczukowe kółka, wysokiej jakości ekoskóra oraz solidna wzmacniana podstawa pokazuje z czym mamy do czynienia. Fotelem wyjątkowym i bardzo dobrze przygotowanym do ekstremalnej zabawy przy naszych komputerach.
Warto wspomnieć, że siłownik jest w stanie utrzymać maksymalnie do 120kg wagi, posiada też mechanizm, który umożliwia regulacje wysokości siedziska ( do 5cm), tryb bujania oraz regulowane góra-dół oraz obracane prawo-lewo podłokietniki. A zapomniał bym jest też opcja rozłożenia fotela do pozycji leżącej więc jeżeli poczujecie zmęczenie, możecie szybciutko się zregenerować błogą drzemką. Bogato i funkcjonalnie, a to najważniejsze.
Podłokietniki wyknano z dobrej jakości tworzywa sztucznego. Są wygodne, ale szkoda, że nie pokryto ich dodatko jakimś miłym w dotyku materiałem. Jak już wcześniej są regulowane, więc nikt nie będzie miał raczej problemów z ustawieniem fotelu pod siebie.
Zarówno siedzisko jak i oparcie są wyprofilowane w taki sposób, aby zapewnić maksymalny komfort i podparcie dla kręgosłupa gracza. Miłym dodatkiem jest specjalna poducha, która ma za zadanie utrzymywać kręgosłup gracza we właściwej pozycji, zapobiegając garbieniu się i kolejna epicka pod głowę wyglądająca jak oczy diabła.
Montaż nie jest jakiś skomplikowany. Wystarczy użyć kila śrubek i dokręcić je imbusem dołączonym do zestawu, założyć fatalnie wykonane zawleczki i finito.
Czas składania
Przy pierwszej i jedynej próbie złożenia tego cacka uzyskałem satysfakcjonujący wynik 25 minut. Szybko i bezproblemowo, gwinty były odsłonięte, wszystkie śruby wchodziły jak w masło.
Werdykt po kilku dniach użytkowania
Diablo X-Eye jest bardzo wygodny - po kilku godzinach nie czułem zmęczenia ani bólu pleców czy nadgarstków. Nie miałem z nim większych problemów uważam, że idealnie nadałby się na zamiennika żelaznego tronu w Westeros dla Danki. Chłopaki może wyślecie jeden do krainy pieśni i lodu.
Podsumowanie
Diablo X-Eye technologicznie nie odstaje od swojej największej konkurencji w postaci Arozzi, Dxseat, Genesis oferuje całkiem przyzwoitą cenę i gwarantuje świetną ergonomię i jakość. Zdecydowanie polecamy!
Dziękujemy firmię Domator24 za udostępnienie fotelu na testy. Jeżeli chcecie sprawdzić co jeszcze ciekawego w ofercie mają chłopaki z DiaboloChairs wbijajcie na ich oficjalną stronę internetową o TUTAJ.






0 Komentarzy