Regalia: Of Men And Monarchs - Recenzje

52
YASIU

Polskie Pixelated Milk zdecydowało się na dość odważny krok stworzenia turówki opartej całkowicie na japońskich klimatach RPG. Czy taki produkt może się u nas sprzedać?


Król Yasiu I

W grze wcielamy się w szlachcica imieniem Kay Loren, któremu ojciec na łożu śmierci wyjawia prawdę o ich pochodzeniu i o tym, że stał się królem ziem Rashytil. Młodzieniec wraz z dwiema uroczymi siostrami oraz wiernym kompanem wyruszają na miejsce. Niestety przybywając do stolicy, miasta Ascalii odkrywają, że z całego dobytku niewiele zostało.. Jakby tego było mało na wierzch wychodzą spore długi jakich dorobili się przodkowie protagonisty. Windykator daje nam miesiąc czasu, żeby ogarnąć potrzebną sumę pieniędzy. 

Chcąc nie chcąc musimy zabrać się do roboty i odbudować królestwo z ruin, by mogło ponownie przynosić zyski.  

 

 

Samą opowieść zaliczę do pozytywów omawianej produkcji, albowiem typowy dla mangi klimat oraz humor wylewają się tutaj strumieniami. Nie raz pojawił mi się mały banan na twarzy, a samo zwieńczenie potrafi zaskoczyć. 

Gra składa się z kilku rozdziałów podzielonych na poszczególne misje. Oprócz tych głównych dla królestwa mamy do wykonania także poboczne, których jest jak na lekarstwo. 

Podstawowe zadania polegają na wznoszeniu budynków (niestety najszybciej się kończą), tworzeniu broni, czy budowaniu więzi z ludnością. Jednak mnie najbardziej wkurzyła konieczność połowu ryb, których liczba wynosiła od 20 do 100 sztuk i polegała na pewnej mini gierce. 

Nawet jeśli skrupulatnie podzielimy sobie obowiązki, to niestety ekspresowo dobiegają końca. Także jeśli ktoś szukał zaawansowanej strategii, to nie jest propozycja dla niego. 

 

 

Dodatkowo całość głównych zadań musimy wykonać w określonym terminie (rozdział trwa średnio miesiąc). Także ludzie ceniący sobie nieskrępowaną, powolną eksploracje dostały spory cios. 

Odkrywanie świata polega na zwiedzaniu tzw. lochów, czyli miejscówek na mapie. Trafiamy w nich na typowe pojedynki turowe lub epizodyczne misje fabularne. Te ostatnie nie są zbyt wymagające i  ograniczają się do wybierania opcji dialogowych, które jeżeli źle poprowadzimy zakończą się nieoczekiwaną walką. 


Zostańmy przyjaciółmi...

Jednym z istotniejszych aspektów Regalii są relacje z członkami załogi, których notabene idzie dodać do grona dość oryginalnych postaci, gdyż przewija się tu zarówno dzikuska, czarodziejka, złodziej i casanova dla ubogich. 

Prócz zwykłych premii do walk dostajemy także opcję (w wypadku kowala oraz alchemika) wykucia mistrzowskich broni, czy wyważenia lepszych mikstur. 

 

 

Drzewko relacji podzielono na zwykłego znajomego, kumpla, powiernika i najlepszego przyjaciela. Gdy dobijamy do maksimum levelu wykonujemy misję lojalnościową danego osobnika, polegającą w większości wypadków na zwykłej nawalance. 

Niestety pasek z poziomem danej znajomości dość szybko się zapełnia więc wspólne zabawy z kompanem nie pochłoną większego czasu. 


Genialny rycerz, kiepski strateg?

Jak wspomniałem o ile elementy strategiczne w moim mniemaniu delikatnie mówiąc leżą i kwiczą przez dość amatorski system rozwoju królestwa, tak pojedynki turowe to oddzielna para kaloszy. 

Poziom starć zależy od przeciwników dostępnych na planszy. Trafiamy zarówno na zwykłe zwierzęta, rycerzy jak i potężnych magów, a ich pokonanie może sprawić wiele trudności.

 

 

Każdy ruch musi być przemyślany, bowiem zabrakło możliwości regeneracji punktów zdrowia, zostają więc pospolite tarcze ochronne. 

Testowany produkt najlepiej sprawdza się jako turówka i konkuruje ze sporą ilością gier z tego gatunku.


Więc chodź pomaluj mój królewski świat!

Za oprawę wizualną odpowiada Rushin, co pozwoliło pozostać spokojnym o finalną jakość. Grafika została wykonana w niezwykle uroczej, rysunkowej formie. Podczas podróży przemierzamy wiele lokacji od zimowych po typowo letnie. Muszę przyznać, że całość doskonale wkomponowuje się w orientalne mangowe otoczenie. 

Do plusów dodam także ścieżkę dźwiękową fajnie przygrywającą podzas przygody. Jedyne zdziwienie budzi we mnie dobór aktorów głosowych do postaci. O ile faktycznie pasują oni do królewskich osobowości, tak nijak mają się do Japonii. 

 

Regalia, to przyjemna strategia turowa w klimatach anime. Jeśli nie jesteście zbyt wymagającymi konsumentami, a także szukacie czegoś mega pozytywnego na rozluźnienie w kolorowej oprawie, będzie to idealna propozycja dla was. Made in Poland.

Regalia: Of Men And Monarchs

Ocena
8.5
Wasza ocena
brak
Oceń grę
  • Plusy
  • Opowieść z ciekawym zakończeniem
  • Bardzo dobra turówka
  • Fajna kolorowa oprawa graficzna
  • Klimat anime
  • Minusy
  • Średnia strategia
  • Większość zadań oraz pozostałych rzeczy wykonamy w miarę szybko
  • Nie dla osób ceniących sobie nieskrępowane limitem czasowym gry
O autorze
YASIUYASIU
1721 0

5 Komentarzy

awatar
Poszukiwacz Klops (gość) 2 lata temu

Co do głosów, to nagrywało studio, które specjalizuje się w tego typu produkcjach oraz serialach anime http://www.soundcadencestudios.com/portfolio.html

0 Odpowiedz
Razor 2 lata temu

Właśnie się zastanawiałem czy dać tytułowi szansę. Recenzja pomogła zdecydować. ;)

0 Odpowiedz
YASIU 2 lata temu

i jaka jest decyzja? :P

1 Odpowiedz
YASIU 2 lata temu

zapomniałem dodać info, że wszystkie starcia możesz pomijać, to troche dziwna opcja, że idzie to robić bez limitu, dla mnie wystarczyło by maksymalnie mozliwosc pominiencia 3 bitew na rozdzial ;p

Ale jest wybór jak ktoś notorycznie pomija te walki to nie dość, że w ekspresowym tempie skonczy gre to nie ma to najmniejszego sensu ;p

1 Odpowiedz
Razor 2 lata temu

Oczywiście kupuję. :D Co do tego pomijania starć: trochę się tego spodziewałem. Mimo wszystko to trochę dziwne rozwiązanie ze strony twórców. :/ Cóż, mi tam zbytnio nie będzie to przeszkadzać, bo nie będę po prostu z tej opcji korzystał. :b

0 Odpowiedz