Panoramiczne obudowy, w których dwie tafle hartowanego szkła łączą się pod kątem prostym bez żadnego wspornika, to gratka dla komputerowych estetów. Pytanie, co dalej? Wydaje się, że następnym krokiem ewolucyjnym tego formatu są konstrukcje typu wraparound.
Produkcja zakrzywionego hartowanego szkła nie jest łatwa ani tania, dlatego takie rozwiązanie proponuje zaledwie garstka producentów. Swoją ofertę o takie konstrukcje rozszerzył ostatnio Corsair. Własne rozwiązania mają też Antec, Thermaltake oraz mało znany w Polsce Montech. Do tego grona dołączył również producent Zalman ze swoim modelem P60. Produkt nie tylko prezentuje się ciekawie, ale też wyróżnia go przystępna cena. Obudowę można nabyć za mniej niż czterysta pięćdziesiąt złotych.
Ogólna prezencja Zalman P60
Obudowa P60 to nowość w katalogu koreańskiego producenta. Do wyboru mamy wariant czarny lub biały – oba wyposażone w wentylatory RGB. Wymiary konstrukcji wynoszą odpowiednio: 475 × 290 × 478 mm, a deklarowana waga oscyluje w granicach 10 kg.
P60 nie współdzieli szkieletu z obudowami serii P50 oraz P40. Zasadniczo mamy tu styczność z nową konstrukcją, posiadającą unikalne cechy. Przykładowo, chcąc usunąć szkło, najpierw należy zdjąć górną pokrywę obudowy, przykręcaną na dwie szybkozłączki. Następnie szklany panel podnosimy dwoma uchwytami wykonanymi z materiału.
Zalman P60 to konstrukcja dwukomorowa, pozbawiona tradycyjnej piwnicy na zasilacz. Zamiast tego PSU oraz okablowanie umieszczamy w osobnym przedziale, zaraz za płytą główną. W tym miejscu przewidziano także instalację dysków – w metalowym stelażu pod zasilaczem (nie można ich zamienić miejscami) lub na stalowych drzwiach zasłaniających cable management. Całość zakrywa stalowy, perforowany panel, który nie uwzględnia jednak filtra przeciwkurzowego, co w naszej ocenie jest niedopatrzeniem.
Porty I/O umieszczono na froncie w dolnej części obudowy. Z tego powodu najwygodniej komputer trzymać na biurku. Porty obejmują kolejno: dwa USB 3.0 typu A, USB-C, gniazdo słuchawkowe, przycisk reset i włącznik. Reset domyślnie służy do zmiany trybu podświetlania RGB. Podłączono go do prostego kontrolera wymagającego użycia osobnego zasilania SATA.
Dość nietypowy jest skośny profil z frontu obudowy, gdzie za siatką mesh ukrywają się trzy wentylatory. Na swój sposób przypomina to zabieg estetyczny z obudów NZXT H6. Jednak w przeciwieństwie do konstrukcji NZXT, tutaj mamy wentylatory działające w przeciwnym kierunku niż typowe rozwiązania. Dzięki temu estetycznym frontem są zwrócone do środka obudowy, jednocześnie zasysając powietrze z zewnątrz. Głośność na poziomie 30–31 dB utrzymują w przedziale do 50% obrotów (ok. 930 RPM).
Montaż podzespołów i ogólne wrażenia
Patrząc wyłącznie na możliwości i wykonanie, P60 należy uznać za obudowę zajmującą najwyższy segment oferty koreańskiego producenta, choć sama cena tego raczej nie sugeruje. Poziomem zastosowanych materiałów i montażem nie odstaje od droższych propozycji konkurencji. Generalnie mowa o solidnej konstrukcji dającej sporo opcji rozbudowy. Długość karty graficznej nie może przekraczać 435 mm, zasilacza – 180 mm, a maksymalna wysokość chłodzenia powietrzem to 170 mm.
W przypadku chłodzenia wodą obudowa pozwala na montaż chłodnicy 120 / 140 / 240 / 280 / 360 mm na górze oraz 120 / 140 / 240 / 360 mm na dole i nie ma żadnych ograniczeń względem ich grubości. Na tył obudowy przewidziano opcję montażu radiatora 120 mm. Ukośny profil, do którego fabrycznie przykręcone są trzy wentylatory RGB ZM-AF120R, nie daje możliwości instalacji chłodzenia. Prosto z fabryki mamy jeszcze zamontowane dwa wentylatory na tyle obudowy (łącznie pięć).
Jak zostało wspomniane, dużym ułatwieniem jest spora przestrzeń na górze obudowy w przypadku instalacji grubej chłodnicy – dzięki temu mamy pewność, że nie będzie kolidować z płytą główną i modułami RAM. Do tego P60 daje użytkownikowi sporo miejsca do zarządzania przewodami, szczególnie w drugiej komorze. W razie potrzeby zamontujemy też – zależnie od konfiguracji – tradycyjne dyski HDD w wersji 2,5 oraz 3,5 cala.
W Zalman P60 pasują płyty główne ATX, mATX oraz Mini-ITX. Niestety konstrukcja, mimo sporej przestrzeni w środku, nie pozwala przykręcić płyty E-ATX. Co warto wspomnieć, producent uwzględnił wsparcie dla niszowego rozwiązania w postaci płyt głównych z złączami na rewersie (np. MSI Project Zero).
Obudowa nie uwzględnia podpórki dla karty graficznej ani fabrycznie nie udostępnia wertykalnego montażu układu graficznego. Nie ma też wyprofilowanych gwintów pod potencjalny riser PCIe. Niemniej po demontażu wszystkich blaszek zakrywających sloty PCIe płyty głównej można sięgnąć po dowolny stelaża z riserem PCIe do wertykalnej instalacji GPU.
Podsumowanie
Obudowa Zalman P60 to ciekawa dla oka oraz solidnie wykonana konstrukcja. Oferuje stylistykę, za którą niektórzy konkurenci wołają ponad dwukrotnie większą cenę. Do tego jest przemyślana i funkcjonalna. Szkoda tylko, że nie ma prosto z fabryki opcji wertykalnej instalacji GPU. Brakuje też trochę sposobności montażu radiatora 420 mm, dla najbardziej wymagających zestawów komputerowych.
W naszej ocenie można polecić skrzynkę P60 użytkownikom szukającym niestandardowych rozwiązań a przy tym odznaczających się sporą funkcjonalnością. Tym bardziej, jeśli produkt został adekwatnie wyceniony do oferowanych możliwości.









0 Komentarzy