Test IRISNotes 3 – magiczne pióro - Test

00
TommyLee

Podczas pisania długopisem na kartce chcielibyśmy mieć naszą pracę od razu na monitorze. Ułatwiłoby to życie zarówno studentom, jak i pracownikom biurowym czy grafikom. Naprzeciw tym marzeniom wychodzi firma IRIS wraz z cyfrowym długopisem IRISNotes 3. 

 

IRISNotes 3 nabywamy w niewielkim pudełku. Po jego rozpieczętowaniu natrafiamy na następujący zestaw akcesoriów: czarny długopis, odbiornik, pokrowiec, dodatkowe wkłady z tuszem i niewielkie szczypce do ich wymiany oraz kabel USB. Aby jednak skorzystać z pełni możliwości sprzętu należy jeszcze pobrać ze strony producenta odpowiednie sterowniki dla Windows. 

 

Pierwsze odczucia i jakość sprzętu 

Pióro wykonano z czarnego, matowego plastiku. Dzięki niewielkiej wadze wynoszącej około 20 g nie różni się niczym od typowego długopisu. Wbudowana bateria według producenta pozwala na pięćdziesiąt godzin nieprzerwanej pracy, a jedyny element pozwalający odróżnić ten gadżet od zwyczajnego pióra to widoczny port micro-USB i czerwona dioda. Migając sygnalizuje niski poziom baterii, a stałe światło oznacza ładowanie. Metalowe wkłady z tuszem montuje się na wcisk, a ich wymiana wymaga od nas użycia dołączonych w zestawie szczypiec. 

 

 

Wymiary odbiornika wynoszą 7.6 x 2.8 x 1.2 cm, a waga oscyluje w granicach 26 g. Niewielki, poręczny wyposażony w mały wyświetlacz posiada jeden przycisk, port micro-USB oraz klips, którym przytwierdzimy go do kartki. Według specyfikacji bateria pozwala na około szesnaście godzin nieprzerwanej pracy, a wbudowana pamięć powinna pomieścić do stu kartek A4. Odbiornik przewiduje jeszcze ewentualność resetu, na wypadek nieprzewidzianych problemów. Czynność tą dokonujemy używając igły lub spinacza, naciskając przez 3 sekundy przycisk ukryty w niewielkim otworze po prawej stronie. 

 

Przygotowanie i obsługa 

Naładowanie pióra i odbiornika przez port USB zajmuje do trzech godzin i zaleca się, aby używać dostarczonego w zestawie przewodu. Uruchomienie odbiornika następuje po przyciśnięciu przez pięć sekund głównego przycisku. Co ciekawe, po podłączeniu do PC mamy możliwości wybrania trybu notatki lub myszki. W tym drugim przypadku nasz długopis przeistoczy się w pełnoprawną mysz, dlatego bez problemu powinniśmy nawigować nim po pulpicie.  

 

 

Maksymalny format, na jakim możemy pracować to kartki A4. Opanowanie ogólnych możliwości łatwym nie jest i wymaga od nas sporej ilości prób i błędów. Przede wszystkim należy unikać zbyt upiększonego stylu pisma, skupiając się głównie na drukowanych literach lub ewentualnie kursywie. Nie zapominajmy również o robieniu nieco większych przerw między słowami, bo w innym przypadku wyjdzie nam nieczytelna zbitka na ekranie komputera. IRISNotes 3 wymaga od nas także wypracowania odpowiedniej pozycji przy pisaniu, jeśli chcemy bezproblemowo uchwycić całość naszej twórczości. W pewnych przypadkach będzie to pewnie wymuszać zmianę nabytych nawyków, dlatego zanim osiągniemy płynność w pracy powinniśmy uzbroić się w cierpliwość. 

 

 

Po zainstalowaniu sterowników na PC otrzymujemy dostęp do dwóch aplikacji: Note Manager i MyScript Notes Lite. Pierwszy program staje się naszym głównym narzędziem pracy. Po podpięciu odbiornika do PC korzystając z funkcji File/Upload przenosimy wykonane notatki do pamięci komputera, jednocześnie wybierając czy mają one zostać również usunięte lub zachowane na urządzeniu. Następnie do wyboru mamy drukowanie, zapisanie w formacie JPG, wysłanie mailem lub sieć lokalną oraz tryb edycji. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby od razu przekonwertować notatki na pismo elektroniczne, które przekopiujemy np. do Worda. Wtenczas musimy skorzystać z aplikacji MyScript Notes Lite. Oba programy nie przetłumaczono na język polski, ale nie są to na tyle rozbudowane aplikacje, aby wywołały panikę u użytkownika. Zakres funkcji jest ograniczony i większość polega na bardzo prostych komendach. 

 

Podsumowanie 

IRISNotes 3 nie jest pozbawiony wad. Na początek – brak języka polskiego w oprogramowaniu może odstraszać, dodatkowo nie przygotowano odpowiedniej wersji sterowników na system Linux, użytkownicy systemu muszą więc obejść się smakiem. Wydłużono czas pracy długopisu i odbiornika na papierze, lecz nie powinno sprawiać to problemów. Kolejną kwestią może być początkowe zniechęcenie, gdyż pisanie tak, aby nasze notatki zostały przetworzone poprawnie, wymaga dużej wytrwałości. 

 

 

Testowane urządzenie jest dostępne również w wersji IRISNotes Air 3, które wyposażono w moduł Bluetooth. Takie rozwiązanie umożliwia podgląd naszych efektów pracy podczas pisania na komputerze bez użycia kabla. Pomyślano także o aplikacji mobilnej na systemy iOS i Android. Wraz ze zwiększonym komfortem nie idzie dużo wyższa cena, dlatego ze względu na dodatkową funkcjonalność warto rozważyć wersję Air. Jest to bardzo ciekawy gadżet, ale jego cena pozostawia wiele do życzenia wśród mniej majętnych konsumentów. Szkoda, gdyż to urządzenie w prosty sposób mogłoby ułatwić życie np. studentom.  Najprawdopodobniej więc IRISNotes 3 znajdzie najwięcej odbiorców w świecie biznesu. 

 

O autorze
TommyLeeTommyLee
855 0

0 Komentarzy