Test i porównanie kart graficznych ze średniej półki! - Recenzje

11
TommyLee

Ceny kart graficznych… Myślę, że każdy gracz doskonale zdaje sobie sprawę z problemu, jakim są ich ogromne ceny.

 

W mniejszym lub większym stopniu za destabilizację oraz znaczny wzrost cen odpowiedzialni są górnicy i bynajmniej nie ze Śląska, a kopacze kryptowalut. Nie czas jednak zamartwiać się sytuacją na rynku.

 

Pewnie większość z Was tak ma, że od czasu do czasu musi złożyć nowy komputer. Jeśli ten czas właśnie nadszedł i potrzebujecie na już nowego PC-ta, to ten artykuł jest dla Was.

 

Wiadomo, że nie każdy potrzebuje i nie każdy ma środki na ogromne moce obliczeniowe jak GTX 1080 Ti czy inny Radeon R9 390x. Powiedzmy sobie szczerze, część z nas kupuje całą “skrzynkę” w cenie tego jednego komponentu.

 

Pomyślałem zatem, że porównam i przetestuje dla Was dwie karty ze średniej półki cenowej, które już w momencie swoich premier stały obok swoich potężniejszych kuzynów. Rozsiądźcie się wygodnie i pozwólcie, że Wam przedstawię:
 

- Inno3D GeForce GTX 1050 Ti TwinX2 4GB

oraz

- Gigabyte Radeon R9 280 XT  3GB

 

 

 

Jednostka testowa

Poniższy test został przeprowadzony na sprzęcie:

 

-Operating System: Windows 10 Home 64-bit

-System Manufacturer: MSI

-System Model: MS-7816

-Processor: Intel(R) Core(TM) i5-4690 CPU @ 3.50GHz (4 CPUs), ~3.5GHz

-Memory: 8192 MB RAM

-DirectX Version: DirectX 12

   

 

Podstawowe informacje

Porównanie zaczniemy od nudnego, acz treściwego przedstawienia specjalizacji naszych bohaterów.

 

 

Różnice w osiągach wraz z ich porównaniem zostawię Wam do własnej interpretacji. Postaram się przekazać najważniejsze cechy oraz co mnie spotkało w trakcie testów.

Cyferki, cyferkami jak grafiki sprawdzają się w akcji?

 

Poniżej prezentuję porównanie z trzech tytułów, które moim zdaniem były dobrym poletkiem na test wydajności poszczególnych kart. Każdą grę odpalalem w rozdzielczości 1920x1080 oraz możliwie najwyższych ustawieniach graficznych z uwzględnieniem wszelkich shaderów, postprocesów itp. Czas poświęcony nad sprawdzeniem tytułu na danej grafice to niecała godzina. Obie karty w momencie testu posiadały najnowsze, dostępne sterowniki.

 

 

 

Hellblade Senua’s sacrifice

Na pierwszy ogień idzie cudowna pod kątem wizualnym produkcja, bijąca celtyckim klimatem z monitora.Hellblade Senua’s sacrifice prezentuje się następująco:

 

 

W trakcie zabawy na GTX’ie odnotowałem stale 40 klatek na sekundę, natomiast R9 łapało spadki z 60 do nawet 20 kl/s, co było dość odczuwalne i na dłuższą metę uciążliwe. Co ciekawe 1050 dwukrotnie w trakcie gry potrzebowało 1 sekundowego doładowywania się, mimo że nie było to miejsce na loading screen.

 

 

 

Call of Duty: WWII

Postanowiłem sprawdzić, czy karty zachowują płynność podczas dynamicznych, oskryptowanych starć w ostatniej odsłonie Call of Duty.

 

 

W grze możemy ustawić “optymalne ustawienia”, które zapewnią pełną płynność w 60kl/s. W przypadku obu kart są to ustawienia średnie z niezauważalnymi róznicami. Kiedy natomiast ustawiamy wszystko na maksa, wówczas 1050 potrzebuje skorzystać z ok. 3500 MB pamięci karty, gdzie Radeon to samo osiąga przy użyciu ok. 2700 MB.

 

Jeśli chodzi o gameplay to Geforce bez względu na to, czy jesteśmy w trakcie strzelaniny, czy skradamy się w krzakach, odnotowuje wahania między 40-50 kl/s, które są co chwilę przeszywane dropem nawet do 10 kl/s. Coś takiego w dynamicznej grze FPS właściwie całkowicie wybija z rytmu i zwyczajnie frustruje.

 

Radeon, jedynie w trakcie naprawdę intensywnej wymiany ognia zszedł do 30kl/s. Resztę przygody mogliśmy śledzić w przedziale 40-50 klatek na sekundę.

 

 

 

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Wiele testów w życiu widziałem i kiedy tylko było to możliwe, jako materiał testowy zawsze posługiwano się finalną częścią trylogii o wiedźminie Geralcie. Postanowiłem być jedną z tych osób.

 

Mimo, że gra studia CD Projekt Red ma już swoje lata to dalej potrafi być wymagająca. Jednak pojedynek rysuje się dość przejrzyście. GTX na ustawieniach UBER śmiga w stałych 40 kl/s, bez względu na otoczenie czy sytuację w jakiej znajduje się wiedźmak. Najwyższe ustawienia podczas używania R9-tki pozwolą na zabawę w stałych 30 klatkach. Kolejno każdy niższy poziom ustawień graficznych, doda następne 10 fpsów.

 

Kilka słów podsumowania.

Na pierwszy rzut oka, karty zbytnio się od siebie nie różnią, jeśli chodzi o osiągi jak i jakość obrazu. Pod względem obudowy, oczywiście znacznie większy jest Radeon, co daje mu miejsce na trzeci wentylator.

 

Jednak największą różnicą w budowie, jest brak w Geforcie pinów zasilających, których u “większego kolegi” jest osiem. Tutaj przejdziemy do najważniejszego, GTX podczas intensywnej pracy, jest kompletnie niesłyszalny. Poważnie, na początku myślałem, że coś jest nie tak. R9 przy Wiedźminie chodził zdecydowanie głośniej, co oczywiście nie przeszkadzało w słuchaniu dialogów itp. Po prostu było go słychać.

 

Wspomnieć należy także, o pewnej prawidłowości. Karta desygnowana znakiem Radeon wydaje się pracować szybciej. Szybciej wczytuje mapy, wykonuje polecenia związane z ustawieniami graficznymi itp.

 

Słowem zakończenia, na obu tych kartach ze średniej półki bawiłem się naprawdę nieźle. Nie doświadczyłem żadnych problemów pod kątem montażu ani użytkowania. Jeśli pomogłem komuś dokonać wyboru, to polecam się na przyszłość!

O autorze
TommyLeeTommyLee
452 0

1 Komentarz

awatar
SQu (gość) 23 godzin temu

Mega żenujący poziom. Do tego jeszcze posty kasują śmiech na sali.

0 Odpowiedz