Test keypada Razer Orbweaver

ravn - 
0osób uważa ten artykuł za ciekawy
Test keypada Razer Orbweaver - gamedot.pl

Wraz z rozwojem rynku gier komputerowych nastąpił prawdziwy boom na wszelkiego rodzaju sprzęt gamingowy. Na dzień dzisiejszy możemy przebierać wśród dziesiątek różnego rodzaju myszek, klawiatur, padów czy kierownic – mniej lub bardziej standardowych, tańszych, droższych, czasem zaskakujących nowatorskimi rozwiązaniami.  Do nietuzinkowego sprzętu można z pewnością zaliczyć propozycję Razera o nazwie Orbweaver. Jest to mechaniczny keypad, mający zastąpić na biurku gracza klasyczną klawiaturę. Mniejszy, w pełni programowalny, zapewniający znacznie większy komfort grania za sprawą charakterystycznej konstrukcji, a przy tym bardzo drogi. Czy jednak faktycznie warto zamienić klawiaturę na Razerowski keypad?

 

Z czym to się je

 

Razer jest jedną z najbardziej znanych firm produkujących akcesoria gamingowe- w ofercie możemy znaleźć zarówno myszki jak i klawiatury, a nawet pady czy laptopy tworzone specjalnie do gier. Produkty amerykańskiej firmy cechują się na ogół świetnym wykonaniem, ciekawym designem, dobrą jakością (chociaż zdarzają się i awaryjne modele) oraz wysoką ceną. Orbweaver nie jest wyjątkiem - robi wrażenie od pierwszego spojrzenia przez uchylną klapkę opakowania, a wyjęcie sprzętu z pudełka tylko potęguje pozytywne odczucia. Keypad przypomina miniaturową klawiaturę (a raczej jej wycinek) zamkniętą w efektownej obudowie, z wyraźnie zarysowanymi dodatkowymi podkładkami pod rękę i dżojstikiem (mały, obsługiwany kciukiem). Klawisze także zwracają uwagę, są doskonale ułożone i wyprofilowane, umożliwiając precyzyjną i wygodną obsługę. Dla zwiększenia komfortu producent umożliwił dopasowanie kontrolera, np. poprzez regulację nachylenia podpórki – trzeba jednak pamiętać, że dostosowanie odbywa się skokowo, a nie płynnie. Po przygotowaniu i podłączeniu Orbweavera pozostaje tylko ściągnąć sterowniki Razer Synapse 2.0 (producent nie umieścił ich w opakowaniu) i można rozpocząć zabawę.

 

 

Pierwsze chwile z keypadem spędzimy głównie na grzebaniu we wspomnianych wyżej sterownikach (oraz podziwianiu pięknego podświetlenia), tworząc profile (praktycznie dowolną ilość), mapy klawiszy (do 8 map na profil, pomiędzy którymi możemy się przełączać w locie) oraz przypisując makra czy funkcje do konkretnych przycisków. Odpowiednia konfiguracja jest bardzo ważna, ponieważ tylko wtedy możemy w pełni wykorzystać możliwości Orbweavera. Początki są jednak trudne – trzeba nauczyć się rozłożenia klawiszy i efektywnego korzystania z nich, co potrafi zająć dłuższą chwilę. Ale gdy już opanowałem jako tako obsługę, granie na keypadzie zaczęło sprawiać mi autentyczną przyjemność.

 

 

Dzięki świetnej ergonomii, nawet wielogodzinna sesja nie była męcząca dla nadgarstka, co przy standardowych klawiaturach nie jest wcale takie oczywiste – to chyba największy plus specyficznej konstrukcji Orbweavera i niezależnie od tego, czy kładłem go na kolanach czy obok myszki, to grało mi się wyśmienicie. Bardzo ucieszył mnie fakt, że Razer zastosował klawisze mechaniczne o wyraźnym (nie za dużym) skoku i świetnym czasie reakcji, działające z przyjemnym dla ucha kliknięciem. Nieco gorzej korzystało mi się za to z dżojstika, który wydawał mi się mało precyzyjny. Myślę, że amerykanie mogli lepiej dopracować ten element, bowiem potencjał ma spory, a w części gier (szczególnie FPS) bywa bardzo przydatny, np. przy wyborze broni.

 

 

Po kilku dniach spędzonych z Orbweaverem muszę przyznać, że najlepiej sprawdził się w strategiach i strzelankach. Red Alert 2, Generals, czy Starcraft 2 w połączeniu z Razerowskim kontrolerem to istna poezja. O ile początki były raczej frustrujące, to po opanowaniu klawiszologii bardzo szybko doceniłem oferowane możliwości oraz wygodę. Chociaż na pierwszy rzut oka Orbweaver i klawiatura działają identycznie, tak po dłuższej chwili całkowicie kupiło mnie świetne rozłożenie przycisków – używanie skrótów klawiszowych i makr szło mi nad wyraz sprawnie, co ma niebagatelne znacznie w szybszych strategiach. Równie dobrze keypad sprawdził się w FPSach,  gdzie pierwsze skrzypce odegrała wygoda. Komfort jest na tyle duży, że nawet po kilku godzinach ręka była tak samo sprawna i szybka jak na początku, co w trybie wieloosobowym ma realne przełożenie na wyniki. Po kilku godzinach spędzonych w Battlefieldzie 4 nie odczuwałem większego spadku formy i jedyną przeszkodą przed dalszą grą okazywało się zmęczenie oczu.

 

 

W przypadku innych gatunków gier nie zauważyłem większej różnicy pomiędzy Orbweaverem a klasyczną klawiaturą (choć czasem keypad sprawdzał się słabiej). Najgorzej wypadły zdecydowanie wyścigi, których za nic w świecie nie mogłem opanować, podobnie zresztą jak sandboxów, w których pojazdy grają istotną rolę –  mam tu na myśli chociażby Mafię 2 i serię GTA. Slashery (Castlevania, Darksiders) natomiast ogrywało mi się dokładnie tak samo jak na klawiaturze, czyli bardzo słabo. Ale biorąc pod uwagę ich czysto konsolowy charakter, nie mogę tego uznać za wadę Orbweavera. W niektórych przypadkach analogi są niezastąpione. W reszcie sprawdzonych przeze mnie tytułów (RPG, strzelanki TPP itp.) różnice były marginalne i wynikały bardziej z konkretnej gry niż gatunku.  

 

 

Komu keypad?

Razer Orbweaver jest niewątpliwie konstrukcją udaną, doskonale zaprojektowaną technicznie i wizualnie, a do tego bardzo wygodną – sprawdzającą się w wielu gatunkach gier. Klawiatury nigdy nie zastąpi (chociażby w tak trywialnej sprawie jak pisanie), jednak czy warto mimo to postawić go na biurku wraz z resztą sprzętu? Moim zdaniem bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie, a i sam Razer nie ułatwia decyzji. Wiele zależy od tego, czego od Orbweavera oczekujemy i czy będziemy w stanie wykorzystać jego funkcje. Dla większości osób będą one zbędne i niepotrzebnie skomplikowane, inni natomiast mogą zdecydować się na klawiaturę, która zaoferuje podobne możliwości przy dużo niższej cenie. Keypad jest bowiem niesamowicie drogi, kosztuje prawie 500 złotych. Mając taką kwotę bez problemu kupimy chociażby mechaniczną klawiaturę Razer Blackwidow Ultimate (zwykła edycja poniżej 300zł), a wykładając kilka dziesiątek więcej nabędziemy Logitecha G710 i CM Storm Trigger. Zdecydowanie warto dwa razy przemyśleć ewentualny zakup Orbweavera i zadać sobie pytanie, czy faktycznie będzie to najlepszy wybór. Pamiętajcie też, że Razer oferuje tańszą wersję swojego keypada (model Tartarus), który różni się od Orbweavera brakiem mechanicznych przycisków i ceną (około 300zł) – ciekawa, chociaż nadal nieco za droga alternatywa.

 

Plusy

  • Doskonałe wykonanie
  • Świetna ergonomia
  • W niektórych grach sprawdza się wyśmienicie
  • Cała masa opcji

Minus:

  • Za wysoka cena (w stosunku do możliwości)

 

 

 

Autor: Jakub ‘ravn’ Łakomy

Z klawiaturą i myszką na biurku, konsolką w kieszeni lub padem w ręce jestem niemal od zawsze. Zajarany kinem, literaturą, muzyką, sztuką i motoryzacją, często z aparatem i długopisem. Gry są dla mnie emocjami - tego przede wszystkim szukam, doceniam za klimat i magiczne „to coś”. 

 

7 osób dodało komentarz
0osób uważa ten artykuł za ciekawy

7 Komentarzy

Krolik49 12 lat temu

Jak dla mnie to wszystko zależy od preferencji gracza , bo jak dla mnie to nawet przy symulatorach można wykorzystać taką zabawkę. Jak ktos nie chce dodatkowo sobi ekupowac bajerów Saiteka.

0 Odpowiedz
lofthy 12 lat temu

Osobiście jestem fanem keypadów. Od lat używam Command Unita firmy Saitek (obecnie Mad Catz). Był on znacznie tańszy niż prezentowany tu produkt - kosztował jakieś 150 zł jeśli dobrze pamiętam. Podstawowa kwestia związana z każdym keypadem to jest jego przeznaczenie - został stworzony praktycznie wyłącznie do gier typu FPS. W jakimś stopniu można używać keypadów w innego typu grach, ale to nie jest ich przeznaczanie. Dlatego też polemizowałbym z sensownością prób grania nim w cokolwiek innego jak to zrobiono w tej recenzji. To tak jakby używać dętki jako koła ratunkowego - niby się da ale to nie jest to. Dlaczego tylko FPS? A dlatego że jest to bardzo specyficzny rodzaj gier - używa się relatywnie małej ilości przycisków przy jednoczesnym bardzo energicznym ich naciskaniu. Do tego dochodzi jeszcze duża wartość makr, które czasami potrafią dać nie do końca etyczną przewagę nad wrogiem ( np. sztuczne zaprogramowanie ognia ciągłego dla trybu single fire - w niektórych grach daje to większą celność ognia ciągłego). Do tego dochodzi "zaktywizowanie" kciuka który normalnie przy fpsach spoczywa na spacji i ciężko z nim zrobić coś więcej. Keypady dają możliwość dostępu do nawet kilkunastu różnych funkcji za jednym, minimalnym, ruchem kciuka. Dodatkową zaletą jest oczywiście ergonomia większa niż przy zwykłej klawiaturze. A teraz ostania i dla mnie osobiście największa zaleta keypada - można używać jej równocześnie ze zwykłą klawiaturą. Szczerze mówiąc chyba by mnie szlag trafił gdybym miał pisać niniejszy tekst na wysokim skoku. A tak używam normalnej klawiatury typu laptopowego która jest najlepszym narzędziem do pisania. Keypad leży obok klawiatury i niczemu nie przeszkadza. Niedługo prawdopodobnie przyjdzie mi kupić nowy keypad ale raczej nie wybiorę produktu Razera ze względu na cenę. Spóźniłem się na to żeby kupić poprzednika Orbweavera czyli Nostromo który kosztował o połowę mniej. Trzeba będzie więc poszukać czegoś tańszego innego producenta

0 Odpowiedz
Adi92 12 lat temu

sam używam kaypada Razer Nostromo do Battlefielda 3 super się sprawuje

0 Odpowiedz
lofthy 12 lat temu

@Fredghar co do LoLa to się nie znam natomiast odnośnie prawdziwych RPGów to keypad ma zdecydowanie zbyt mało przycisków - po prostu używa się całej klawiatury. Nie ma więc sensu utrudnianie sobie życia za pomocą keypada. Odnośnie FPS właśnie dlatego że w FPS nie ma konieczności używania pełnej klawiatury to taki Orbweaver czy inne uproszczone wynalazki mają najlepsze zastosowanie. Dla mnie najbardziej liczy się najbardziej ergonomia - w fps wkłada się sporo energii w znęcanie się nad klawiszami, a dzięki Orbweaverowi i innym keypadom po prostu po kilku godzinach rozgrywki ręka jest nadal zdolna do użytku.

0 Odpowiedz
Horn 12 lat temu

Chciałbym żeby mi ktoś zasponsował taki keypad. Czy Gamedot nie szuka kogoś komu chciałby zrobić prezent? Albo może jakiś konkurs? Mogę odpowiedzieć na pytanie kto był 16 prezydentem USA i otrzymać Orbwaver jako nagrodę? :)

0 Odpowiedz
Fredghar 12 lat temu

@ Lofthy Przeznaczenie Orbweavera jest właśnie bardziej w stronę gier typu MOBA/RTS. Najmniej mi się przydał w FPS(sam go używałem jakiś czas). Do FPS spokojnie starczy klawiatura, jak sam piszesz wymaga się relatywnie mało klawiszy. Ale to właśnie do gier wykorzystujących OLBRZYMIE ilości klawiszy Orbweaver jest przeznaczony. Przykład: World of warcraft, 3 paski umiejętności, czyli na oko ok 36 rożnych klawiszy potrzebnych by to wszystko obsłużyć. Na klawiaturze używam obszaru WASD do sterowania postacią. Na umiejętności zostaje mi QERTFGZXCV12345~F1F2F3F4. Czyli dwadzieścia klawiszy. Do tego używam modyfikatorów CTRL ALT oraz SHIFT. i Fajnie bo wtedy niby pokrywa się ta ilość, niestety przy wduszonym modyfikatorze musiałem nieźle nagimnastykować palce by wdusić pewne kombinacje. Orbweaver dzięki zastosowaniu wszystkich klawiszy pod 4 palcami oraz d-padem, oraz dodatkowymi 2 przyciskami modyfikującymi pod kciukiem nie wymaga W OGÓLE manewrowania ręka. Nie ma braku spadku reakcji z powodu tworzenia wymyślnych ruchów. Co więcej przełączając się miedzy postaciami czy rolami nie musze się męczyć z przełączaniem UI w grze, ba mogę nawet sobie darować instalację bartendera czy czegokolwiek(a im mniej addonow tym lepiej).

Dlatego totalnie się z tobą nie zgodzę, że keypad nadaje się tylko do FPS. Co więcej zalety keypada które podałeś dla FPS pokrywają się znacznie z tym co napisałem w grach MOBA/MMO. Wydaje mi się ze miałeś mała styczność z innymi typami gier albo po prostu nie widzisz sposobów na wykorzystanie tego keypada w nich – co myślę ze ci trochę rozjaśniłem powyższym przykładem. W pełni Orbweavera wykorzystają w większości Ci co grają w tego typu gry jak WOW czy inna wymagające tony kombinacji, na FPS ten sprzęt się tylko zmarnuje... i to za tyle kasy:) Nawet z wymyślnymi makrami w zupełności wystarczy zwykła klawa

0 Odpowiedz
Fredghar 12 lat temu

@Horn Takie cacko to raczej sporo chetnych by było by wygrać :D

0 Odpowiedz
ravnravn

Z klawiaturą i myszką na biurku, konsolką w kieszeni lub padem w ręce jestem niemal od zawsze. Zajarany setką różnych rzeczy. Gry doceniam za emocje, klimat i magiczne „to coś”.

Napisz do autora

Dołącz do zespołu Gamedot

Jesteś graczem? Interesujesz się branżą gamingową? Chciałbyś pisać o tym co Cię interesuje?

Dołącz do redakcji gamedot.pl i dowiedz się co możesz zyskać. Prześlij nam próbny tekst i kilka słów o sobie na adres [email protected]