Test Nimbustor 4 (AS5304T) – NAS dla wymagających - Test

00
Ping_Wu

Gigabitowe łącze internetowe w urządzeniach konsumenckich ani myśli usunąć się w cień historii. Nawet komputery z wyższej półki wciąż korzystają z tego standardu. W dobie przyspieszającego internetu i rosnących na potęgę rozmiarów plików oznacza to pewne ograniczenia. Szczególnie, jeśli idzie o archiwizowanie oraz udostępnianie danych. Pewien powiew świeżości wnosi jednak produkt od Asustor o dźwięcznej nazwie Nimbustor.

Uściślając, gdy mówię o gigabitowym standardzie łącza, mam na myśli komunikację klasycznym kablem i wtyczką RJ45. Z tej metody korzysta wiele urządzeń z konsolami, komputerami i sieciowymi dyskami na czele. O routerach i switch’ach nie będę nawet wspominać. Rzecz jasna aplikacje, przechowywane pliki a także gry nie stoją w miejscu i ich rozmiary z roku na rok przybierają na „objętości”. Stwarza do szczególne wyzwania w temacie archiwizacji oraz dostępu do zgromadzonych danych. Nawet, jeśli w przestrzeni biurowej lub domowej korzystamy z szybszego Wi-Fi to gdzieś w infrastrukturze sieciowej napotykamy na przysłowiowe wąskie gardło. Mogą to być dyski twarde lub przepustowość transferu samego urządzenia, do którego staramy się uzyskać dostęp. Tak na scenę wchodzi interface sieciowy 2.5Gbe, które w urządzeniach Nimbustor jest standardem.

Coś nowego?

Asustor to azjatycki gracz na rynku urządzeń typu NAS. Totalnym laikom wyjaśniam, że chodzi o dyski sieciowe. Są to niewielkich rozmiarów urządzenia przypominające komputer, oferujące łatwą konfigurację dostępu do danych z różnych punktów sieci lokalnej i nie tylko. Gdy mamy już podstawy za sobą przejdźmy, zatem do konkretów. Seria Nimbustor debiutowała w tym roku. W ofercie zobaczymy dwa urządzenia: AS5202T i AS5304T. Fundamentalna różnica między nimi polega na ilości kieszeń na dyski twarde – dwie vs cztery. Jeśli idzie o ogólną specyfikację, to wypada jeszcze wspomnieć, że AS5304T (nazywany też Nimbustor 4) wyposażono w mocniejszy procesor i więcej pamięci RAM.

nimbustor 4

Asustor zdecydował się na intelowską generację Gemini Lake. Nimbustor 2 otrzymał dwurdzeniowego Celerona a Nimbustor 4 czterordzeniowego Celerona J4105. Bazowe taktowanie zegara wynosi 1.5 GHz z możliwością przyspieszenia do 2.5GHz. Do tego mamy moduł pamięci DDR4 o pojemności 4GB i taktowaniu 2400MHz. Są to kości spotykane w notebookach, dzięki czemu sprzęt dopuszcza rozbudowę w przeciwieństwie do starszych modeli, gdzie moduły były wlutowane w płytę główną. Wypada jeszcze wspomnieć o zastosowaniu pamięci typu flash - 4GB eMMC.

nimbustor 4 front

Zewnątrz AS5304T to niewielka skrzynka o wymiarach 170 x 174 x 230 mm i wadze nieprzekraczającej 2.2Kg. Zasadniczo nieróżni się wiele od swoich poprzedników. W teorii formuła Nimbustora ma nawiązywać do gamingu, o czym przypominają nam na każdym kroku materiały promocyjne. W praktyce są to jednak delikatne detale, na które większość użytkowników nie zwróci uwagi. Moim zdaniem to tylko na plus. Z frontu zachowano podstawową funkcjonalność: diody sygnalizujące stan urządzenia, włącznik, port USB, przycisk one touch backup button oraz pokrywa na magnesy zasłaniająca kieszenie dysków. Z tyłu urządzenia odnajdziemy dodatkowe dwa porty USB 3.2 Gen1, port HDMI 2.0a oraz dwa porty 2.5Gigabit. Asustor nie przewidział miejsca dla klasycznego portu 1Gbe.

Specyfikacja Nimbustor 4

  • CPU: Intel Celeron J4105 Quad-Core 1.5@2.5 GHz
  • Pamięć: 1x 4GB SO-DIMM DDR4 2400MHz
  • Możliwość rozbudowy RAM: 8GB (2 x 4GB)
  • Pamięć Flash: 4GB eMMC
  • HDD: 4 x SATA3 6Gb/s; 3.5"/2.5" HDD/SSD
  • Maksymalna wewnętrzna pojemność: 64 TB (16 TB HDD 4x)
  • Porty: USB 3.2 Gen 1 x3
  • Sieć: 2.5 Gigabit Ethernet x2
  • Wbudowany moduł Wi-Fi: brak
  • Wyjście wideo: HDMI 2.0a
  • Wentylator: 120mm x1Konfiguracja AS5304T

Nim uruchomicie swojego NAS-a

Dopełnieniem każdego NAS-a będą oczywiście dyski twarde, które należy już nabyć we własnym zakresie. Nim ruszycie na zakupy dla pewności odwiedźcie najpierw stronę producenta w poszukiwaniu listy kompatybilnych nośników. W praktyce można zastosować praktycznie każdy dysk oparty o interface SATA. AS5304T został wcześniej dozbrojony w dwa nośniki SSD Kingston DC500M o pojemności 480GB każdy. Taka inwestycja ma dwojaką zaletę. Po pierwsze w praktyce powinno to pozwolić osiągnąć transfery rzędu 300MB/s nawet w podstawowych ustawieniach dysków. Po drugie jednostki SSD cechuje większa żywotność niż tanie klasyczne HDD.

asustor kingston

NAS trafił do nas w konfiguracji RAID1 – drugi dysk służy, jako zabezpieczenie danych pierwszego. Opisywany model pozwola rozbudować przestrzeń dyskową do maksymalnie 64TB. Nośniki danych można skonfigurować w trybie: JBOD, RAID 0, RAID 1, RAID 5, RAID 6 oraz RAID 10. Z racji obecności tylko dwóch kieszeni w AS5202T w tym modelu producent udostępnił tylko JBOD, RAID 0 i RAID 1. Do obu urządzeń możemy oczywiście podłączyć zewnętrzne kieszenie i pendrive’y USB celem archiwizacji danych lub wykonania szybkiej kopii zapasowej. Na stronie Asustor zajdziecie również obszerną listę kompatybilnych adapterów USB Wi-Fi. Bez większych problemów podłączycie także klawiaturę, mysz, drukarkę oraz wszelkiej maści DAC-i.

Nimbustor 4 w praktyce

Pierwsze uruchomienie NAS-a wiąże się z przeprowadzeniem wstępnej konfiguracji urządzenia. Ten etap mogliśmy pominąć, ponieważ sprzęt dotarł już do nas ogarnięty w całości. Dopowiem tylko, że konfigurację można wykonać z poziomu PC (instalujemy program ACC), smartfona podłączonego do lokalnej sieci, tudzież podpinamy klawiaturę, mysz i monitor do AS5304T wykonując wszystkie czynności bezpośrednio z poziomu Nimbustora. Pamiętajmy jednak, że sprzęt uprzednio należy podłączyć do routera, bowiem konieczne do przeprowadzenia całego procesu składniki pobierzemy z sieci. W prawdzie znajdziemy także płytę DVD w zestawie, ale dziś mało, kto korzysta z napędu.

nimbustor 4

Już po chwili możemy korzystać z systemu ADM, przypominającego trochę Ubuntu z niewielką domieszką Windows. Nic zresztą dziwnego, skoro stosowany przez Asustor OS bazuje na Linux’ie. Dość stonowaną estetykę środowiska ADM w przypadku AS5304T zastąpiła mieszanka czerni i czerwieni z wszędobylskim smoczym logiem. Ma to podkreślić „gamingowy” charakter, przypominając stylistykę stosowaną choćby przez MSI. Generalnie wszystkie dodatkowe aplikacje, których jest zresztą całkiem sporo, pobieramy poprzez zakładkę Centrum Aplikacji. Jest to nic innego jak dostęp do usługi online tyle, że w tym przypadku jej zawartość jest w pełni darmowa.

NAS pozwala utworzyć zdalny dostęp z naszego komputera. Tym sposobem otrzymujemy dodatkową przestrzeni, którą można zagospodarować pod archiwum lub instalację gier. Jeśli chcemy damy radę przerzucić nawet całego klienta Steam lub Origin. Ogólny test wykazał drobne różnice w ilości klatek na sekundę między grą uruchomioną z dysku lokalnego a NAS-em. Chodzi o tytuły obszerne, pokroju Wiedźmina 3 lub Assassin’s Creed, acz w żaden sposób nie przeszkadzało to podczas rozgrywki. Gdyby w tle nie był uruchomiony MSI Afterburner (narzędzie diagnostyczne) w ogóle nie wyczułbym różnicy. Co ważne komunikacja odbywała się poprzez zwykły standard 1Gigabit po stronie PC.

Asustor ADM inferface

Z bardziej profesjonalnych narzędzi mamy choćby klienta Wordpress. Tym sposobem domowy NAS posłuży za serwer dla naszej strony internetowej. A czy możemy postawić serwer np. w dowolną grę? Teoretycznie tak, acz nigdy nie przećwiczyłem tego manewru, plus na standardowym łączu dostępnym w domu potencjalne rezultaty z pewnością będą dalekie od oczekiwanych. Ograniczenia takiego łącza pojawią się szczególnie, jeśli zechcemy uruchomić rozgrywkę dla pokaźnej ilości graczy.

Nimbustor 4 w pierwszej kolejności sprawdzi się w rękach twórców internetowego contentu. Będzie to podręczne archiwum, na którym przechowacie swoje materiały filmowe w tym także zapisy ze streamu. Dlatego przydaje się HDMI 2.0a – pozwala wyświetlać i przechwycić obraz 4K HDR. Szybki dostęp do zgromadzonego materiału wideo to także kwestia optymalizacji softu. Uwzględnienie dekodowania HEVC i VP9 10bit Profile2 przekłada się na wyraźne obniżenie obciążenia CPU NAS-a. Ogólna optymalizacja przełożyła się również na oszczędność energii. Podczas normlanej pracy AS5304T z dwoma dyskami SSD pobiera ok. 10W. Pod obciążeniem zużycie wzrasta do maksymalnie 12,5-14W. Na czuwaniu z sieci elektrycznej sprzęt zabierze ok. 1.8W. Zatem w ogólnej eksploatacji to bardzo oszczędne narzędzie.

Podsumowanie

O dodatkowych funkcjach – tworzenie własnej chmury z muzyką, filmami, zdjęciami, tudzież bazę monitoringu itd. – nie będę się rozpisywać. Działają one równie sprawnie, co w poprzednich seriach urządzeń od Asustor a konfiguracja każdej nie zajmuje wiele czasu. Proces uproszczono do tego stopnia, że poradzi sobie z tym każdy laik. Niemniej, aby wykorzystać pełnię potencjału Nimbustor 4 należy podjąć wcześniejsze inwestycje w posiadaną domową sieć. Chcąc skorzystać z dobrodziejstw podwójnego gniazda 2.5Gigabit (NAS pozwala na agregację łącza, czyli maksymalny dopuszczalny transfer 5Gigabit) należy zainwestować w odpowiedni router lub switch. Niestety sprzęt z niższej i średniej póki cenowej nie podoła zadaniu. Identyczna sytuacja dotyczy także naszego komputera. Szczególnie, jeśli jest to starsza maszyna. Odpowiedni adapter lub dodatkowa karta sieciowa będzie koniecznością.

Mimo tego Nimbustor nawet względem choćby starszego i bardzo udanego modelu AS4004T (wyposażony gniazdo 1Gigabit + 10Gigabit) wydaje się krokiem w dobrą stronę. Przede wszystkim pozytywnie oceniam rezygnację z procesora Marvell na rzecz Intela oraz ograniczenia pamięci do 2GB (wcześniejszy brak możliwości rozbudowy RAM). Różnicę odczujemy w bardziej wymagających zdaniach. Oczywiście wszystkie te zmiany przełożyły się na odpowiednio wyższą cenę. Nimbustor 2 to wydatek rzędu 1700 zł, podczas gdy za Nimbustor 4 przyjdzie nam zapłacić 2800 zł. Jeśli szukacie tylko całkiem elastycznego archiwum multimedialnego to Asustor ma dla was zdecydowanie tańsze i w pełni wystarczające rozwiązania. Mimo próby przyklejenia ogólnej etykietki „gaming” jasnym jest, że AS5304T to sprzęt skierowany do dużo bardziej wymagających użytkowników. Jeśli działacie na poważnie na polu twórczości internetowej lub posiadacie choćby półprofesjonalne studio to Nimbustor 4 okaże się bardzo trafną inwestycją.

 

  • Plusy
  • Ogólne możliwości urządzenia
  • Bardzo cichy, nawet pod obciążeniem
  • Komplet wszystkich wejść/wyjść (w tym 2x 2.5Gbe)
  • Łatwość konfiguracji i obsługi
  • Szerokie wsparcie w postaci nieustannych aktualizacji i darmowych programów
  • Szyfrowanie danych i inne możliwe zabezpieczania
  • Minusy
  • Cena może wydawać się nieco wygórowana
  • Asustor mógłby już uwzględnić wbudowany moduł Wi-Fi
  • Szkoda, że nie ma gniazda M.2 SATA lub NVMe
O autorze
Ping_WuPing_Wu
32 0

0 Komentarzy